Polskie jabłka są teraz najlepsze. Które odmiany wybrać do jedzenia, szarlotki i przetworów?

ecopoznan.pl 2 tygodni temu
Zdjęcie: fot. pexels


Jabłko jest jednym z tych owoców, które przez całoroczną obecność w sklepach przestały kojarzyć się z konkretną porą roku. Tymczasem późne lato i jesień to okres zbiorów wielu popularnych odmian.

Właśnie teraz warto korzystać z ich różnorodności, zamiast za każdym razem kupować pierwszą odmianę znajdującą się na sklepowej półce.

Do jedzenia prosto z koszyka

Jeżeli jabłko ma być przede wszystkim przekąską, wybór zależy w dużej mierze od indywidualnych upodobań.

Miłośnicy słodkich owoców mogą sięgać między innymi po Galę. Jej owoce są zwykle słodkie, aromatyczne i chrupiące, dlatego dobrze sprawdzają się do jedzenia na surowo.

Ligol oferuje natomiast połączenie słodyczy i kwasowości oraz soczysty, zwarty miąższ. Popularny Szampion również jest ceniony za słodko-kwaśny smak i wyraźny aromat.

Osoby poszukujące bardziej zdecydowanej kwasowości mogą wybierać odmiany o ostrzejszym charakterze, w tym dobrze znaną Antonówkę. Nie każdemu będzie odpowiadała jako owoc jedzony prosto z ręki, ale w kuchni pokazuje swoje największe zalety.

Najlepsza metoda wyboru? Jesienią kupić po jednej lub dwie sztuki kilku odmian i urządzić własną degustację. Różnice potrafią być znacznie większe, niż sugeruje wygląd owoców.

Do szarlotki słodkie jabłko nie zawsze będzie najlepsze

Do pieczenia warto szukać jabłek o wyraźniejszej kwasowości i odpowiedniej strukturze miąższu.

Klasycznym wyborem pozostaje Szara Reneta. Jej niepozorny wygląd nie zawsze wygrywa ze lśniącymi czerwonymi jabłkami na sklepowej ekspozycji, ale w kuchni jest ogromnym atutem. Ma charakterystyczny, kwaskowaty smak i dobrze sprawdza się w ciastach.

Do szarlotki chętnie wykorzystywana jest również Antonówka. Jej kwaśny charakter dobrze równoważy słodycz ciasta i cukru dodawanego do nadzienia.

Nie oznacza to, iż należy ograniczać się do jednej odmiany. Bardzo interesujący efekt można uzyskać, mieszając jabłka kwaśniejsze ze słodszymi. Jedne dadzą wyraźny smak, inne naturalną słodycz i inną strukturę.

Dzięki temu można również ograniczyć ilość dodawanego cukru.

Mus, kompot, sok – tutaj też odmiana ma znaczenie

Jabłka przeznaczone na mus lub przecier powinny dobrze mięknąć podczas gotowania. Antonówka sprawdzi się w tej roli znakomicie, podobnie jak część innych odmian o bardziej kruchym miąższu.

Przy domowych sokach można natomiast eksperymentować, łącząc owoce słodkie i kwaśne. Dzięki temu smak można regulować bez konieczności dodatkowego dosładzania.

Do suszenia warto wybierać zdrowe, jędrne owoce. Plasterki powinny mieć zbliżoną grubość, dzięki czemu będą wysychały w podobnym tempie.

Najważniejsze jest więc określenie, co zamierzamy zrobić z owocami, jeszcze przed zakupem większej ilości. Skrzynka świetnych jabłek deserowych niekoniecznie będzie najlepszym wyborem, jeżeli planujemy przygotowanie kilkunastu słoików musu.

Brzydsze nie oznacza gorsze

Przy zakupach warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Jabłko nie musi być idealnie okrągłe, jednakowo wybarwione i pozbawione najmniejszej skazy, aby było smaczne.

Niewielkie różnice w kształcie czy powierzchowne defekty skórki nie muszą dyskwalifikować owocu.

Do musu, ciasta czy soku szczególnie nie ma sensu wybierać jabłek na podstawie fotograficznej perfekcji. Owoc i tak zostanie pokrojony, starty lub ugotowany.

Inaczej należy oczywiście traktować oznaki gnicia i pleśni. To nie defekt estetyczny, ale sygnał pogorszenia jakości produktu.

Nie myj całego zapasu od razu

Po powrocie z zakupów może pojawić się pokusa, aby od razu umyć wszystkie owoce i schować je do przechowywania. Lepiej myć jabłka bezpośrednio przed jedzeniem lub wykorzystaniem.

Dodatkowa wilgoć pozostająca na owocach może pogarszać warunki ich przechowywania.

Jeżeli kupiliśmy większy zapas, warto regularnie go przeglądać. Uszkodzone lub gwałtownie mięknące owoce najlepiej wykorzystać jako pierwsze. Jeden psujący się egzemplarz pozostawiony przez długi czas pomiędzy zdrowymi może utrudnić przechowywanie całej partii.

Lodówka czy koszyk na stole?

Jeśli kilka jabłek zjemy w najbliższym czasie, mogą pozostać w domowej misce. Przy większym zapasie warto zapewnić im chłodniejsze warunki.

Im wyższa temperatura, tym szybciej zachodzą procesy dojrzewania i starzenia owoców. Chłodne miejsce pozwala wydłużyć ich trwałość.

Nie każda odmiana przechowuje się jednak równie dobrze. Niektóre jabłka są przeznaczone do szybkiego spożycia, inne przy odpowiednich warunkach zachowują dobrą jakość przez długi czas.

Dlatego kupując całą skrzynkę, warto zapytać sprzedawcę nie tylko o smak odmiany, ale również o możliwość jej przechowywania.

Jesień to moment na lokalne owoce

Z ekologicznego punktu widzenia sezonowe jabłka mają jeszcze jedną zaletę – w Polsce są produktem powszechnie uprawianym i łatwo dostępnym.

Warto sprawdzać kraj pochodzenia, szczególnie gdy obok siebie leżą owoce wyglądające niemal identycznie.

Nie oznacza to, iż każdy produkt lokalny automatycznie ma najmniejszy ślad środowiskowy. Sposób uprawy, przechowywanie, transport i wiele innych czynników również mają znaczenie. Sezon daje jednak możliwość korzystania z owoców dostępnych stosunkowo blisko i w ogromnym wyborze.

Październik jest więc dobrym momentem, aby na chwilę zapomnieć o „jabłku” jako jednym produkcie. Gala, Ligol, Szampion, Antonówka czy Szara Reneta potrafią smakować zupełnie inaczej.

I właśnie ta różnorodność jest jednym z najlepszych powodów, żeby jesienią częściej zaglądać na stoisko z polskimi jabłkami.

Idź do oryginalnego materiału