Polskie firmy chcą uczestniczyć w budowie elektrowni jądrowej

pracodawcagodnyzaufania.pl 4 godzin temu

– Możliwości udziału polskich firm w budowie elektrowni jądrowych są bardzo duże.

Przez szereg ostatnich lat uczestniczyły one w różnych projektach infrastrukturalnych, w dużych inwestycjach niejądrowych, petrochemii, budowie kolei i wielu innych przedsięwzięciach. W związku z tym w zakresie wykonania urządzeń, infrastruktury czy konstrukcji budowlanych nasze firmy nie mają się czego wstydzić – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria dr inż. Jerzy Niagaj z Łukasiewicza – Górnośląskiego Instytutu Technologicznego w Gliwicach.

Zbudowanie zaplecza kadrowego jest poważnym wyzwaniem, z którym borykają się także inne państwa w Europie

Polskie firmy mogą odegrać znaczącą rolę w budowie i utrzymaniu pierwszej elektrowni jądrowej. Eksperci podkreślają, iż wymaga to jednak spełnienia rygorystycznych norm jakości, bezpieczeństwa i dostosowania do specyfiki sektora nuklearnego. Jak podkreśla odpowiedzialna za projekt spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, coraz więcej firm deklaruje gotowość podnoszenia swoich kwalifikacji i zdobywania wymaganych certyfikatów. Zbudowanie zaplecza kadrowego jest jednak poważnym wyzwaniem, z którym borykają się także inne państwa w Europie.

Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Ile Polski w atomie?” wskazał, iż na 100 badanych firm z sektora budowlanego, inżynieryjno-budowlanego i maszynowego 70 deklarowało, iż posiadane przez nich doświadczenie w branży energetycznej może zostać wykorzystane w ramach projektu jądrowego. Co trzecia deklaruje doświadczenie z innych projektów w sektorze jądrowym za granicą. To właśnie te kompetencje bazowe mają się stać fundamentem dla wejścia krajowych przedsiębiorstw w bardziej wymagające prace jądrowe.

Zapotrzebowanie na kompetencje jest ogromne

– Polskie firmy współpracują np. z francuskim przemysłem jądrowym, ponieważ jest tam duży program budowy i serwisowania elektrowni jądrowych. Francuzi wszystkiego zrobić sami nie mogą i część prac zlecają polskim firmom. Tym bardziej iż w Polsce są też działy dużych francuskich korporacji, które wykonują te prace. Pewne doświadczenie więc jest, ale nie aż tak szerokie, jak potrzebne jest do realizacji naszego projektu – przekonuje ekspert Górnośląskiego Instytutu Technologicznego w Gliwicach. Zapotrzebowanie na kompetencje jest ogromne. Zgodnie z szacunkami Polskich Elektrowni Jądrowych w kulminacyjnym momencie na placu budowy będzie pracować ponad 10 tys. osób. Problem kadrowy odczuwalny jest zresztą nie tylko w Polsce, która dopiero buduje swoją pierwszą elektrownię jądrową, ale także w innych częściach Europy.

– Wielu specjalistów, których mieliśmy przez lata, nie jest już młodych albo zmieniło branżę. Od lat nie było zbyt dużego zapotrzebowania na materiały i urządzenia do energii jądrowej i elektrowni atomowych. Specjaliści mogli więc przejść do innych branż, firmy mogły zakończyć działalność lub zostać wchłonięte przez inne spółki, tracąc wszystkie osoby zaznajomione z tematem i związane z tym doświadczenie – tłumaczy Russell Offringa, dyrektor operacji Bureau Veritas North America z Fort Worth w Teksasie. Jak podaje PIE, co najmniej 40 proc. wartości pierwszej elektrowni jądrowej ma pochodzić od krajowych dostawców. Taki poziom lokalnego udziału oznacza znaczący potencjał dla rynku pracy i rozwoju przemysłu okołojądrowego. Eksperci podkreślają, iż zdobyte teraz doświadczenia będą mogły zostać wykorzystane przy kolejnych projektach nuklearnych w kraju, np. małych reaktorach SMR, lub za granicą.

Bezpieczeństwo jądrowe wymaga ścisłej zgodności z regulacjami i wielopoziomowego nadzoru

– Duże możliwości mamy w zakresie udziału firm budowlanych i mechanicznych, które będą wykonywać konstrukcje stalowe, np. zbiorniki i rurociągi. Szczególnie jeżeli chodzi o elementy, które są na najniższym szczeblu tzw. safety related, czyli istotności dla bezpieczeństwa jądrowego. Jest to związane z szeregiem dodatkowych wymagań, które są stawiane tym firmom. Ale są pewne elementy, choćby te istotne dla bezpieczeństwa jądrowego, które są bardzo duże i nie sposób ich przewieźć z innej części świata, tylko trzeba je wykonać na miejscu. Nasze firmy mogą to zrobić, ponieważ mają doświadczenie – ocenia dr inż. Jerzy Niagaj. – Mamy wiele firm, które się zajmują wykonywaniem konstrukcji stalowych dla innych gałęzi przemysłu, więc dla jądrówki też mogą to zrobić, oczywiście po zdobyciu uprawnień i wdrożeniu systemów jakości specyficznych dla tego sektora. Małe zbiorniki ciśnieniowe, rurociągi, pompy, zawory – to wszystko jest w zasięgu naszych firm.

Eksperci przypominają, iż bezpieczeństwo jądrowe wymaga ścisłej zgodności z regulacjami i wielopoziomowego nadzoru. We Francji czy USA standardem jest trzykrotna kontrola elementów reaktora, podczas gdy w energetyce konwencjonalnej wystarcza jedna. To jeden z powodów, dla których wejście do sektora jądrowego wymaga nie tylko umiejętności technicznych, ale także zmiany kultury bezpieczeństwa (nuclear safety culture). W tym zakresie również potrzebne są specyficzne kompetencje, np. w zakresie monitoringu i nadzoru.

Więcej: https://biznes.newseria.pl/news/polski-przemysl-chce,p567190055
https://1.newseria.pl/video/567190055_niagaj_bureau_ej_mechaniczne_3_sz.mp4
Idź do oryginalnego materiału