Polka w Berlinie odcięta od prądu. "Znalazłam radio na baterie i się dowiedziałam"
Zdjęcie: Polka w Berlinie odcięta od prądu. Znalazłam radio na baterie i się dowiedziałam
— Ludzie zniknęli. Ci, którzy mieli samochody, już w niedzielę pakowali walizki i wyjeżdżali do rodzin lub hoteli. To było dziwne uczucie — nasza okolica stała się odciętą od świata bańką. Zaledwie kilometr dalej Berlin tętnił życiem, a u nas panował mrok — opisuje w rozmowie z Onetem ostatnie dni Małgorzata Schmidt. Mieszkanie Polki było jednym z 45 tys., które w wyniku podpalenia mostu kablowego, straciło dostęp do prądu i ogrzewania. Dziennikarka i autorka bloga "Buch, czyli książka" Natalia Prüfer przekazała nam szokujące nagrania z berlińskich osiedli.


