Polka poleciała do Maroko. Ostrzegła turystów. "To nie jest kraj dla słabych ludzi"

gazeta.pl 3 godzin temu
Na co trzeba uważać w Maroku? To kierunek, który potrafi zachwycić aromatyczną kuchnią, pięknymi pustynnymi krajobrazami i barwnymi bazarami. Należy jednak pamiętać, by podczas podróży mieć oczy dookoła głowy, o czym przestrzegła Maja, turystka z Polski. "To nie jest kraj dla słabych ludzi" - napisała.
Maja Kopczyńska wybrała się na początku stycznia do Maroko. Sahara urzekła ją swoim pięknem, jednak podczas zwiedzania nie zabrakło także mniej przyjemnych niespodzianek. W nagraniu opublikowanym na TikToku postanowiła przestrzec innych turystów przed popularnym sposobem na wyłudzanie pieniędzy. - Uważajcie na panie, które malują henną po dłoniach - powiedziała.

REKLAMA







Zobacz wideo Blanka Lipińska wspomina podróże z "(Nie)Poradnika Turystycznego". Gdzie było najwięcej trudności?



Na co trzeba uważać w Maroku? "Wzięła moją rękę i nie chciała jej puścić"
Maja przyznała, iż była świadoma podobnych praktyk, ale mimo to dała się zaskoczyć. Jak relacjonuje, jedna z kobiet podeszła do niej, zaczęła rozmowę, a następnie chwyciła jej dłoń i bez pytania rozpoczęła malowanie henną. - Wzięła moją rękę i nie chciała jej po prostu puścić. Ja się wyrywałam i powiedziałam, iż za to nie zapłacę - opowiedziała. Kobieta jednak zapewniała, iż wszystko jest w porządku i nalegała, by dokończyć wzór.


Sytuacja gwałtownie się rozwinęła. Do malującej dołączyła druga kobieta, która zaczęła posypywać jej dłoń brokatem. Kiedy Maja zdecydowanie wyrwała rękę i odeszła, usłyszała za sobą krzyki z żądaniem zapłaty. - Nagle zmieniła nastawienie o 180 stopni i była mega niemiła - relacjonowała. Po powrocie do hotelu próbowała zmyć hennę, jednak po kilku minutach szorowania na skórze pozostały wyraźne ślady. Jak przyznała, cała sytuacja była dla niej stresująca i mocno ją zdenerwowała.






Oszustwa w Maroku. Turyści ostrzegają
Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy. Internauci chętnie dzielili się własnymi doświadczeniami, a część przyznała, iż również padła ofiarą podobnego oszustwa. Niektórzy pisali, iż mają silne uczulenie na hennę i nie wyobrażają sobie znaleźć się w takiej sytuacji.
Mam turbo uczulenie na hennę, jakbym była na twoim miejscu, to chyba bym się rozpadła z rozpaczy
Zaczęła mi malować, powiedziałam, iż nie chcę i zaczęłam wycierać. Namolne strasznie, współczuję wycierania tego, 3 dni mi to schodziło
To samo mi się przydarzyło
- czytamy pod filmem. Nie zabrakło też historii związanych z innymi turystycznymi "sztuczkami". Jedna z użytkowniczek ostrzegła przed pokazami zaklinaczy węży.



Popatrzyliśmy z dwie minuty, no i potem upominali się o kasę. Kiedy powiedzieliśmy, iż nie mamy gotówki, to wyszło, iż mają terminal
- napisała. Inna osoba poleciła, by pytać o drogę lub pomoc jedynie policjantów lub pracowników restauracji, w której jemy. W przeciwnym razie możemy zostać poproszeni o zapłatę za udzielone wskazówki. Czy podczas podróży spotkałeś/aś się kiedyś z turystycznym oszustwem? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału