Polak poprosił o zamknięcie go w więzieniu. Przestępcy wydali na niego wyrok śmierci

styl.interia.pl 2 godzin temu
W polskich aresztach i więzieniach spędził w sumie ponad rok. Bez wyroku, bez oskarżenia, bez przymusu. Klemens Stępniak trafił za kraty, bo w ramach pracy naukowej zapragnął zgłębić gwarę więzienną, czyli grypserę. Z genialnego studenta stał się pospolitym kryminalistą, choć de facto był niewinny.
Idź do oryginalnego materiału