Polak był na lotnisku w Dubaju, gdy uderzył irański dron. Mówi, co się działo
Zdjęcie: Lotnisko im. Chopina, Warszawa (zdj. ilustracyjne)
Z powodu ataku na Iran i eskalacji konfliktu w tym rejonie doszło do paraliżu lotnisk na Bliskim Wschodzie. Pasażerowie utknęli m.in. w Dubaju, nad którym przestrzeń powietrzna była zamknięta. Jeden z Polaków, który właśnie wrócił do kraju, przyznaje w rozmowie z radiem RM FM, iż był na lotnisku, gdy uderzył w nie irański dron. — Słyszałem wybuch, zaczęła się ewakuacja — relacjonuje, dodając, iż ludzie wpadli w panikę.




