Polacy utknęli na Sokotrze, MSZ krytykuje biura podróży. „Stawianie obywateli w sytuacji zagrożenia”

news.5v.pl 1 dzień temu

Jeszcze w niedzielę informowano, iż na jemeńskiej wyspie Sokotra w związku z ogłoszoną blokadą lotów utknęła kilkudziesięcioosobowa grupa polskich turystów, którzy pojechali tam mimo oficjalnych ostrzeżeń MSZ. Resort spraw zagranicznych już dawniej odradzał wszelkie podróże do Jemenu, w którym od blisko 12 lat trwa wojna domowa.


Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kiedy polscy turyści będą mogli wrócić do kraju?

Jakie biura podróży krytykuje MSZ?

Jaka sytuacja panuje w tej chwili w Jemenie?

Co zaleca MSZ dotyczącego podróży do Jemenu?

W poniedziałek rzecznik MSZ Maciej Wewiór zapewniał, iż „Ambasada RP w Rijadzie pozostaje w stałym kontakcie z kierownictwem linii lotniczych, które potencjalnie mogłyby uruchomić połączenie umożliwiające naszym obywatelom bezpieczne opuszczenie Sokotry„. „Przedstawiciele naszej placówki w Arabii Saudyjskiej koordynują wraz z Delegaturą Unii Europejskiej w Jemenie z siedzibą w Ammanie działania związane z sytuacją obywateli państw Unii Europejskiej, którzy utknęli na wyspie Sokotra” — zapewniał rzecznik MSZ.

Turyści będą mogli wrócić do Polski. Wiadomo, kiedy

W poniedziałek późnym wieczorem Wewiór informował, iż 7 stycznia lokalna linia lotnicza Yemenia umożliwi przelot z Sokotry do Dżeddy w Arabii Saudyjskiej, a Polacy będą mogli bezpiecznie wrócić do domu.

„Chciałbym podziękować zarządowi Yemenia za otwarcie lotów z Sokotry, aby umożliwić polskim turystom opuszczenie wyspy” — napisał natomiast we wtorek na platformie X ambasador Polski w Arabii Saudyjskiej, Omanie i Jemenie Robert Rostek.

Po południu we wtorek polska ambasada w Arabii Saudyjskiej zamieściła na X rozkład komercyjnych lotów linii lotniczej Yemenia przewidzianych na środę. Według tego rozkładu start samolotu Airbus A320 z Sokotry jest zaplanowany na godz. 9.15 lokalnego czasu, a lądowanie w Arabii Saudyjskiej trzy godziny później.

MSZ o „stawianiu obywateli w sytuacji zagrożenia”

Rzecznik MSZ podkreślał jeszcze w poniedziałek we wpisie na X, iż „niestety zdarzają się przypadki nie tylko ignorowania komunikatów MSZ dot. bezpieczeństwa przez niektórych organizatorów wyjazdów, ale również ich bagatelizowania w informacjach przekazywanych klientom”.

„Mimo trudnej sytuacji bezpieczeństwa część organizatorów wycieczek w dalszym ciągu — wbrew ostrzeżeniom MSZ — oferuje wyjazdy na wyspę Sokotra, która należy do ogarniętej wojną domową Republiki Jemeńskiej. Trwająca od ponad 11 lat wojna doprowadziła tam do jednego z najpoważniejszych kryzysów humanitarnych na świecie” — zaznaczał Wewiór.

Przypominał, iż w związku z pogorszeniem się sytuacji bezpieczeństwa w Republice Jemeńskiej oraz zawieszeniem połączeń lotniczych na stronie polskiego MSZ na bieżąco aktualizowane są ostrzeżenia przed wyjazdami do niebezpiecznych rejonów.

„W związku z sytuacją kryzysową na wyspie Sokotra Ambasada RP w Rijadzie przypomina, iż dla Jemenu obowiązuje najwyższy poziom ostrzeżenia dla podróżnych — zalecenie unikania wszelkich podróży do Jemenu, w tym na Sokotrę. Rekomendacja MSZ obowiązuje od początku wojny w Jemenie” — ostrzegało MSZ jeszcze na początku roku.

MSZ na swoich stronach podkreśla, iż „w związku z zagrożeniem bezpieczeństwa oraz brakiem polskiej placówki w tym kraju możliwość udzielenia bezpośredniej pomocy konsularnej obywatelom polskim jest bardzo ograniczona„. „Obywatele polscy przebywający na terytorium Jemenu pomimo powyższego ostrzeżenia powinni zgłosić swój pobyt w systemie rejestracji podróży Odyseusz” — dodano.

O organizatorach wycieczek ignorujących ostrzeżenia rzecznik MSZ mówił też we wtorek w rozmowie z TVN24.

— Ostrzeżenia, które publikujemy na stronie MSZ nie są wydawane pro forma. Widywałem komunikaty na witrynach biur podróży, iż to czarny PR krajów, które rzeczywiście są bezpieczne. Tymczasem mówimy o wyspie należącej do państwa, w którym od 11 lat trwa wojna domowa. Jest tam gigantyczny kryzys żywnościowy, jeden z największych kryzysów humanitarnych na świecie — podkreślał Wewiór. — Biura podróży, które organizowały wyjazdy na Sokotrę mają na sumieniu wprowadzanie w błąd i umniejszanie poziomu zagrożeń. Jako ministerstwo zwracamy uwagę na ich bardzo dużą nieodpowiedzialność i stawianie naszych obywateli w sytuacji zagrożenia — dodał.

Turyści nie mogli wrócić

W poniedziałek agencja AFP poinformowała, iż ponad 400 zagranicznych turystów utknęło w Jemenie w związku z blokadą lotów. Zdaniem singapurskiego portalu Strait Times ich liczba może być niemal dwukrotnie wyższa. Wśród nich są Polacy. Singapurski dziennik The Straits Times przytoczył wypowiedź jednej z przebywających na Sokotrze turystek, z której wynika, że na wyspie może przebywać ponad 700 zagranicznych turystów.

Obecny wzrost napięć w tym rejonie związany jest z konfliktem między Arabią Saudyjską i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi — do niedawna występującymi jako dominujący sojusznicy w koalicji arabskiej dążącej do przywrócenia władzy uznawanemu na arenie międzynarodowej rządowi Jemenu, którego siły traciły terytoria na rzecz rebeliantów Huti.

W grudniu ub. roku kontrolę nad prowincją Hadramaut przejęła wspierana przez rząd ZEA rebeliancka Rada Przejściowa Południa (STC). Arabia Saudyjska zareagowała ostrzelaniem transportu broni, która — jak twierdziła — była wysłana przez Abu Zabi dla sił STC.

Przywódca wspieranej przez Arabię Saudyjską jemeńskiej Rady Prezydenckiej, Raszad al-Alimi, nazwał działania STC „nieakceptowalną rebelią” i ogłosił blokadę powietrzną, morską i lądową. W rezultacie w ostatnich dniach grudnia lotnisko na Sokotrze również przestało działać.

Idź do oryginalnego materiału