Polacy latają tam coraz częściej! OTO 5 najciekawszych miejsc w Kolumbii!

wieczniewolni.pl 8 godzin temu

Kolumbia to kraj, który trudno opisać jednym zdaniem. Jest zaskakująco różnorodny, znajdziemy tu wszystko. Od zielonych wzgórz i potężnych gór, przez kolonialne miasta, po surowe, niemal pustynne krajobrazy. Podróżując po niej, gwałtownie widać, iż każde miejsce ma swój własny rytm i charakter.

Zebraliśmy pięć miejsc, które szczególnie zapadły nam w pamięć.

Nie dlatego, iż są „naj”, ale dlatego, iż dobrze pokazują, jak różna potrafi być Kolumbia i dlaczego tak wiele osób chce tu wracać.

Salento – najciekawsze kolumbijskie miasteczko?

Salento było jednym z tych miasteczek, które miały być „na chwilę”. Cztery lata temu nasz plan podróży był bardzo napięty, a jednak. Skończyło się na kilku dniach i zwiedzaniu bez pośpiechu. Salento to małe miasteczko w regionie kawowym, gdzie wszystko jest blisko, a dzień zaczyna się od kawy. Później spacerujesz po klimatycznych uliczkach i podziwiasz kolorowe domki, czy próbujesz lokalnych przysmaków. Nam najbardziej do gustu przypadło canelazo i arepas.

Największe wrażenie zrobiła na nas Dolina Cocora. Te absurdalnie wysokie palmy wyglądają jakby ktoś je tu wstawił trochę na przekór logice. Kilkugodzinny spacer po górach to jedno z tych doświadczeń, które możemy polecić Ci z czystym sumieniem.

Jeśli chcesz dowiedzieć się jak DOBRZE ZAPLANOWAĆ taką wycieczkę, obejrzyj nasz film TUTAJ.

OTO jedno z 5 najciekawszych miejsc w Kolumbii!

Cartagena – miasto z karaibskim klimatem

Cartagena to totalna zmiana klimatu. Gorąco, głośno, kolorowo. W dodatku nad Morzem Karaibskim. Stare miasto jest jak scenografia z filmu, ale taka, w której toczy się normalne życie. Ludzie siedzą przed domami, sprzedają owoce, piją kawę, rozmawiają, śmieją się. Tu naprawdę czuć Karaiby.

Najlepsze w Cartagenie jest to, iż nie trzeba tu mieć planu zwiedzania. Wystarczy wyjść i iść przed siebie. Zgubić się. Co chwilę trafia się na mały plac, kawiarnię albo cień, w którym można na moment odpocząć od upału. Oczywiście są miejsca bardzo turystyczne, ale kilka ulic dalej miasto gwałtownie robi się spokojniejsze i bardziej lokalne.

To jedno z tych miejsc, które łatwo polubić, choćby jeżeli nie przepadasz za dużymi miastami.

Co warto zobaczyć w Kolumbii? Z pewnością w Twoim planie podróży znajdzie się Cartagena

Pustynia Tatacoa – zupełnie inna Kolumbia

Tatacoa mocno odstaje od reszty Kolumbii, jaką widzieliśmy po drodze. Po zielonym Salento i głośnej Cartagenie nagle trafiasz w przestrzeń, gdzie prawie nic się nie dzieje. Jest sucho, cicho i pusto. Co bardzo nas ucieszyło, nie jest to mocno turystyczne i zatłoczone miejsce. Krajobraz jest prosty, momentami wręcz surowy, ale przez to bardzo charakterystyczny. To miejsce serio wygląda jak z zupełnie innej planety.

W ciągu dnia Tatacoa męczy upałem (temperatura dochodzi choćby do 40 stopni) i brakiem cienia, ale wszystko zmienia się po zachodzie słońca. Gdy robi się ciemno i znika ostatnie sztuczne światło, nad głową pojawia się niebo, jakiego na co dzień się nie widzi. Bez miast, bez hałasu, bez rozpraszaczy.

Podobno to jedno z najlepszych miejsc w Kolumbii, aby podziwiać gwiazdy.

Zobacz film z pustyni Tatacoa i sprawdź, jak naprawdę wygląda to miejsce.

Pustynia Tatacoa w pełnej okazałości.

Park Narodowy Tayrona – wysiłek, który się opłaca

Tayrona to nie jest park, do którego wpadasz na godzinę czy dwie. Trzeba się trochę spocić, przejść przez dżunglę, czasem ponarzekać na wilgoć i wysokie temperatury. Ale nagroda na końcu drogi jest tego warta. Tutaj widoki są naprawdę niesamowite. Plaże ukryte między skałami, dżungla schodząca niemal do wody i brak masowej zabudowy sprawiają, iż Tayrona czuje się inaczej niż większość tropikalnych miejsc. Coś pięknego!

To jedno z tych miejsc, gdzie najlepiej zostawić telefon w plecaku i po prostu posiedzieć, popatrzeć, posłuchać. A jeżeli morze będzie spokojne to warto również popływać.

Plaża w Parku Narodowym Tayrona. Oto co warto zobaczyć w Kolumbii!

Medellín – miasto, które najbardziej zmienia perspektywę

Medellín było dla nas najbardziej „otwierającym oczy” miejscem w Kolumbii. Miasto, o którym każdy słyszał coś złego, a które na miejscu okazuje się nowoczesne, zielone i bardzo dobrze zorganizowane. Ulubionym miejscem turystów jest 13 Dzielnica czyli miejsce, które w ostatnich latach przeszło gruntowną zmianę. Teraz jest to miejsce pełne murali, muzyki i ludzi, którzy naprawdę chcą opowiadać swoją historię.

Nadal normalnie toczy się życie. Dzieci bawią się na ulicach, ktoś sprzedaje przekąski, ktoś inny maluje kolejny mural. Medellín najlepiej pokazuje, jak bardzo Kolumbia się zmieniła.

Kim jesteśmy?

Cześć!

Tu Patryk i Milena, w sieci znani jako Wiecznie Wolni. Od lat podróżujemy po świecie, a w tej chwili jesteśmy w trakcie półrocznej wyprawy po Ameryce Łacińskiej. Interesują nas miejsca mniej oczywiste, z dala od masowej turystyki. Takie, które pozwalają naprawdę poczuć klimat danego kraju.

Za nami już Dominikana, Kolumbia i Ekwador, a przed nami kolejne kierunki, które dopiero zaczynają pojawiać się na podróżniczych mapach. Na naszym kanale na YouTube oraz

pokazujemy nie tylko piękne widoki, ale też codzienność w drodze, realia podróżowania i praktyczne informacje, które pomagają zaplanować własną wyprawę.

Jeśli lubisz podróże z dystansem, ciekawością świata i odrobiną humoru, zajrzyj do nas na YouTube.

Idź do oryginalnego materiału