Generacja Z osiągnęła wiek, w którym starsi oczekują od niej totalnego szaleństwa — takiego, które z jednej strony męczy, a z drugiej budzi pewien podziw. Imprezy do rana, niekończące się romanse i zero oznak zmęczenia. Tymczasem najnowsze badania pokazują, iż dla wielu z nich najbardziej kusząca opcja to… po prostu móc się wyspać.
SEN WYGRYWA Z SEKSEM
W badaniu EduBirdie obejmującym 2000 dorosłych osób z Gen Z aż 67% wskazało, iż wybrałoby solidny sen zamiast seksu. Tuż za nim znalazła się stabilność zawodowa (64%), potem osobiste sukcesy (59%), relacje przyjacielskie (50%) oraz chwile w samotności (46%). Libido może chwilowo zejść na dalszy plan.
Zanim jednak pojawi się komentarz w stylu „co się dzieje z młodymi”, warto przyjrzeć się szczegółom. Wyniki sugerują, iż Gen Z podchodzi do intymności rozważnie — większość ankietowanych deklaruje, iż przed zbliżeniem ustala granice, rozmawia o zgodzie i nie czuje dyskomfortu, mówiąc „nie”.
MNIEJ PRESJI NA SEKS I INTYMNOŚĆ NA WŁASNYCH ZASADACH
Julia Alexeenko, analityczka kultury i mediów w EduBirdie, wskazuje, iż to pokolenie dorastało w czasie konserwatywnego zwrotu po wcześniejszych okresach większej swobody obyczajowej. Do tego znaczną część życia spędza w aplikacjach, a nie w fizycznych przestrzeniach spotkań.
EKONOMIA ZMĘCZENIA
W obecnych realiach sen wydaje się najbardziej opłacalną inwestycją. Randkowanie pochłania pieniądze. Zabiera czas. Wymaga energii i emocjonalnego zaangażowania. Sen kosztuje co najwyżej nieodczytaną wiadomość.
Jeśli ktoś funkcjonuje na granicy wyczerpania, wybór między „przelotnym seksem” a ośmioma godzinami regeneracji przestaje być żartem. Gdy umysł jest przeciążony, a ciało domaga się odpoczynku, decyzja jest prosta.
TREND POTWIERDZONY BADANIAMI
Choć Gen Z często bywa krytykowany za różne zjawiska, w tej kwestii dane są zbierane od lat. Badania pokazują rosnącą seksualną wstrzemięźliwość wśród młodych mężczyzn oraz ogólny spadek częstotliwości współżycia wśród młodych dorosłych.
W książce Sextinction badaczka Debra Soh przekonuje, iż cyfrowa codzienność może zniekształcać wyobrażenia o relacjach, zastępując realne spotkania niekończącym się scrollowaniem treści, porównywaniem się i fantazjowaniem o idealnych partnerach.
TO NIE REZYGNACJA, TO SELEKCJA
To jednak nie oznacza, iż młodzi są bardziej pruderyjni od swoich starszych kolegów. Te same wyniki EduBirdie wspominają o eksperymentowaniu, seksie w miejscach publicznych czy sexting choćby w godzinach pracy. Młodzi nie rezygnują z przyjemności, po prostu mają inne priorytety.
Nawet jeżeli alternatywą dla przeciętnego spotkania bez zobowiązań jest poranek bez zmęczenia, lepsza koncentracja w pracy i odrobina cierpliwości więcej, wybór snu zaczyna wyglądać całkiem rozsądnie.












