Pojechałam nad niemiecki Bałtyk. "Polacy albo tu pracują, albo przyjeżdżają turystycznie na jeden dzień"
Zdjęcie: Pojechałam nad niemiecki Bałtyk. Polacy albo tu pracują, albo przyjeżdżają turystycznie na jeden dzień
Choć fizycznej granicy nie ma, miejscowości po polskiej i niemieckiej stronie Bałtyku wciąż wiele różni. — Polacy przyjeżdżają tu na kilka godzin, nie wydają dużo pieniędzy. A my? Jeździmy do Polski na zakupy, często po kawę — mówi niemiecka sprzedawczyni w jednym ze sklepów w Heringsdorfie, podkreślając, iż jest taniej, ale nie tanio.





