Pojechałam na kolonie dla dorosłych. "Większość z nas przyjechała tu z tego samego powodu"
Zdjęcie: Pojechałam na kolonie dla dorosłych
Mają po 20, 40, a choćby 50 lat. Na co dzień pracują w korporacjach, wychowują dzieci i spłacają kredyty. Na kilka dni zamieniają jednak codzienne życie na podchody w lesie, ogniska, spanie w wieloosobowych pokojach i zabawy, z których teoretycznie powinni już wyrosnąć. Gdy pojechałam na kolonie dla dorosłych — a nigdy wcześniej na koloniach nie byłam — myślałam, iż spotkam ludzi szukających nietypowej rozrywki. gwałtownie okazało się, iż przyjechali po coś ważniejszego.



