„Pojechałam do sanatorium w Ciechocinku, żeby odpocząć od facetów. Tymczasem wpadłam w sam środek miłosnego galimatiasu”
Zdjęcie: Pojechałam do sanatorium w Ciechocinku, żeby odpocząć od facetów, fot. Getty Images, zdjęcie ilustracyjne, Dianne Gralnick
„Nagle poczułam, iż ktoś siada obok mnie. Spojrzałam w bok i zobaczyłam mężczyznę, który wyglądał, jakby przeniósł się w czasie z jakiegoś eleganckiego filmu z dawnych lat. Miał na sobie doskonale skrojony garnitur w odcieniu głębokiego granatu. W oczach czaiły mu się wesołe, młodzieńcze iskierki”.








