Pojechałam do "centrum rozpusty" Tajlandii. "Seksturystyka nikomu nie przeszkadza" [RELACJA]
Zdjęcie: Pojechałam do centrum rozpusty Tajlandii. Seksturystyka nikomu nie przeszkadza [RELACJA]
Gdy pytam mieszkańców Phuket o Patong, niemal każdy reaguje dwuznacznym uśmiechem. Obok Pattayi jest to jedno z największych w Tajlandii centrów nocnego życia, rozpusty i spełniania męskich fantazji, zwłaszcza tych należących do emerytów z Zachodu. — Najgorsi są Arabowie. Zamawiają jedno piwo na trzech — narzeka 40-letnia barmanka Wai, która przyjechała tu do pracy zaraz po ukończeniu szkoły średniej.


