Wśród przyczyn niesłabnącej popularności powieści kryminalnych wskazuje się ich funkcję regulacyjną: sprawca zostaje zatrzymany, ukarany i znów panuje sprawiedliwość. Tymczasem – zauważa psychiatra dr hab. Sławomir Murawiec – dzisiejsi detektywi nie dają nam już tego poczucia sprawczości co kiedyś. Owszem, rozwiązują zagadkę, ale nie naprawiają świata i za sukces zawodowy płacą porażką życiową. Jaka płynie z tego nauka?