"Podróżować znaczy żyć.
A w każdym razie żyć podwójnie, potrójnie, wielokrotnie."
"To travel is to live.
Or, at any rate, to live doubly, triply, repeatedly."
Kolejnego dnia autobusem z Larnaki ( przystanek główny, z którego odjeżdżają najróżniejsze autobusy znajduje się tuż przy plaży, nie sposób go nie znaleźć :-)) pojechaliśmy do jednej z najpiękniejszych miejscowości na Cyprze, czyli Pafos. Niestety nie miliśmy czasu w zwiedzenie oraz zobaczenie najpopularniejszych, znajdujących się kilka kilometrów poza samym Pafos atrakcji, takich jak Skała Afrodyty( tę widzieliśmy tylko z okien autobusu) czy wraku statku Edro III.
The next day we took a bus from Larnaca (the main bus stop from which all kinds of buses depart is located right on the beach, it's impossible not to find it :-)) to one of the most beautiful places in Cyprus, namely Paphos. Unfortunately, we did not have time to visit and see the most popular attractions, located a few kilometers outside of Paphos itself, such as the Rock of Aphrodite( we saw this one only from the windows of the bus) or the shipwreck of Edro III.
Muszę przyznać, iż niestety tego dnia pogoda nas nie rozpieszczała. Przez połowę dnia albo kropiło, albo padało, pomimo to staraliśmy się trochę pochodzić po mieście. Naszą uwagę zdecydowanie przyciągnął piękny port z piaszczystą plażą, latarnią morską i czystym morzem, z którego prawdopodobnie w nieco cieplejszym okresie roku z przyjemnością korzystają zarówno turyści jak i miejscowi. W mieście na pewno warto wybrać się na żelazny most ( niestety nie mam pojęcia jak się on nazywa), gdyż można z niego podziwiać panoramę miasta. Na samym jego końcu znajdują się liczne niewielkie jaskinie.
I must admit that, unfortunately, that day the weather did not spoil us. For half the day it was either sprinkling or raining, despite this we tried to walk around the city a bit. Our attention was definitely drawn to the beautiful harbor with its sandy beach, lighthouse and clear sea, which is probably enjoyed by tourists and locals alike in the slightly warmer season. In the city, it is definitely worth going to the iron bridge ( unfortunately, I have no idea what it is called), as you can admire the panorama of the city from it. At the very end of it there are numerous small caves.
Podobnie jak w pozostałych miejscach na Cyprze także i tutaj na każdym rogu z pewnością spotkacie jakiegoś kota :-) Pafos zdecydowanie jest idealnym miejscem dla tych którzy lubią połączyć leniwy odpoczynek na plaży ze zwiedzaniem, bo w samym mieście, pomimo, iż nie ma tu typowych klasycznych zabytków, to znajduje się wiele miejsc wartych zobaczenia. Nasza uwagę zwrócił między innymi znajdujący się niedaleko dworca autobusowego stary kamienny meczet. Niestety nie mogliśmy zwiedzić go wewnątrz.
As in other places in Cyprus also here you are sure to meet a cat on every corner :-) Paphos is definitely an ideal place for those who like to combine lazy relaxation on the beach with sightseeing, because in the city itself, despite the fact that there are no typical classic monuments, there are many places worth seeing. Our attention was drawn, among others, to an old stone mosque near the bus station. Unfortunately, we were not able to visit it inside.
Po całym dniu spędzonym w Pafos wróciliśmy do Larnaki, gdzie udaliśmy się na pożegnalną kolację. Zdecydowanie polecam Cypr, jako kierunek podróży w miesiącach jesienno-zimowych. Unikniecie wtedy tłumu turystów, a jednocześnie jest to świetne miejsce dla tych, którzy w tych najzimniejszych miesiącach roku szukają odrobiny ciepła i chcą uciec od popularnej w tym sezonie jesienno-zimowej chandry.
After a full day in Paphos, we returned to Larnaca, where we went for a farewell dinner. I definitely recommend Cyprus as a destination during the autumn and winter months. You'll avoid the crowds of tourists then, and at the same time it's a great place for those who are looking for a bit of warmth in these coldest months of the year and want to escape the autumn-winter chill that is popular this season.
