Podlasie walczy z plagą foliówek. Używasz przez 15 minut, ziemia cierpi przez wieki.

ddb24.pl 1 godzina temu
Foliowa reklamówka służy nam zaledwie przez kilkanaście minut – podczas drogi ze sklepu do domu. Potem ląduje w koszu, a w środowisku naturalnym może przetrwać kolejne dziesięciolecia, a choćby stulecia. Obchodzony niedawno, 3 lipca, Międzynarodowy Dzień bez Toreb Foliowych to idealny moment, aby przyjrzeć się naszym codziennym nawykom zakupowym. Choć w Polsce od kilku lat obowiązuje opłata recyklingowa, statystyki pokazują, iż mieszkańcy Podlasia wciąż na potęgę zużywają tony plastikowych reklamówek. Mikroplastik na naszych talerzach

Problem z jednorazowymi siatkami nie znika w momencie przekroczenia progu mieszkania. Według danych Komisji Europejskiej przeciętny Europejczyk zużywa rocznie aż 66 lekkich toreb z tworzyw sztucznych. Ogromna część z nich, zamiast do przetwórstwa, trafia na dzikie wysypiska, do podlaskich lasów czy rzek. Pod wpływem słońca plastik nie znika – rozpada się na groźny mikroplastik, który przenika do gleby i wód. W efekcie te toksyczne drobiny znajdujemy dziś w mięsie, rybach, warzywach, a ostatecznie... w naszych własnych organizmach.

Śmiertelna pułapka w puszczach i parkach

Porzucone reklamówki to również gigantyczne zagrożenie dla dzikiej natury, z której tak dumne jest Podlasie. Ptaki, ryby oraz leśne ssaki bardzo często mylą błyszczący plastik z pożywieniem lub zaplątują się w porzucone odpady. Dla wielu zwierząt kończy się to dramatem: ciężkimi urazami, uduszeniem lub śmiercią głod
Idź do oryginalnego materiału