Podczas turnusu w nadmorskim sanatorium w Kołobrzegu zdecydowałam się zapisać na wieczorną potańcówkę. Nie szukałam przygód ani uniesień pragnęłam tylko na chwilę uciec od szarej codzienności, posłuchać prawdziwej orkiestry, poczuć muzykę całym ciałem. Sala była pełna gwaru; pomiędzy rozmowami a stukotem obcasów przebijał się delikatny dźwięk trąbki. Ubrana w zwiewną sukienkę w kolorze letniego nieba, […]