Pół roku temu wziąłem ślub i od tamtego czasu coś nie daje mi spokoju. Przyjęcie weselne odbywało się w ogrodzie. Głośna muzyka, światła, goście tańczą, śpiewają. W pewnym momencie wyszedłem z głównej sali, bo potrzebowałem świeżego powietrza. Z oddali zauważyłem mojego najlepszego przyjaciela i żonę, którzy stali na uboczu, niedaleko toalet. Wcale nie rozmawiali spokojnie. […]