Patrząc przez okno, zobaczyłem matkę spacerującą z czułością i rozmawiającą ze swoją córką. Ten widok przywołał wspomnienia z mojego dzieciństwa, gdy moja mama prowadziła mnie do przedszkola, a potem spędzaliśmy wyjątkowe chwile w parku, zajadając razem lody. Ogarnęło mnie poczucie straty i łza spłynęła mi po policzku, gdy wspominałem jej nieobecność.
Z zamyślenia wyrwał mnie brat, pytając, kiedy wracam do Warszawy. Sam do końca nie wiedziałem, więc powiedziałem, iż może będę musiał odwiedzić notariusza. Brat od razu zarzucił mi, iż chcę przejąć mieszkanie po mamie. Ku mojemu zdziwieniu, ciotka poparła go w tej opinii. Atmosfera stała się napięta, szczególnie podczas ceremonii wspomnieniowej, gdzie brat podniósł na mnie głos, sprawiając, iż poczułem się bardzo niekomfortowo i było mi przykro.
Gdy wszyscy goście już wyszli, ciotka podeszła do mnie z gniewem w oczach i oznajmiła, iż mieszkanie zostanie sprzedane, a za te pieniądze kupią dwa oddzielne mieszkania jedno dla mojego brata, drugie dla jej córki. Rzuciła mi, żebym wracał do Warszawy i tam cieszył się dobrym życiem.
Czułem się zdezorientowany i dotknięty ich postawą. Następnego poranka chciałem zabrać z mieszkania mamy kilka jej rzeczy na pamiątkę, ale ku mojemu przerażeniu, brat z żoną już wymienili zamki i odmówili mi wejścia. Żona brata wyrzuciła mnie za drzwi bez cienia współczucia. W tym momencie postanowiłem zrobić wszystko, by odzyskać należne mi mieszkanie i ich z niego usunąć.
Mimo ich zachowania, wcześniej przez cały czas ich wspierałem finansowo przesyłałem złotówki na leki, a choćby zatrudniłem opiekunkę, choć mieszkali razem z naszą mamą. O śmierci mamy dowiedziałem się od znajomych na Facebooku, bo brat sam mnie nie poinformował, prawdopodobnie po to, żeby wciąż otrzymywać wsparcie finansowe.
Po tym wszystkim skonfrontowałem się z bratem i jasno powiedziałem mu, iż zamierzam pozwać ich o całe mieszkanie. Wyraźnie go to wystraszyło, mimo iż próbował to ukryć. Byłem zdecydowany, by sprawę oddać do sądu i pozwolić, by to sąd rozstrzygnął, komu naprawdę należy się to mieszkanie.







