"Po prostu szok". Justyna nie spodziewała się tak oszałamiającego efektu finałowej Jesiennej Metamorfozy! [ZDJĘCIA]

portalplock.pl 2 godzin temu

Justyna od wielu lat pracuje z młodzieżą. Na co dzień objaśnia trudne matematyczne równania, pokazując, iż liczby wcale nie są tak straszne i skomplikowane, jak mogłoby się wydawać.

Ze względu na swój zawód, odczuwa jednak pewne ograniczenia.

- Jesteśmy wstawiani w pewien szablon. Mówi nam się, iż powinniśmy wyglądać skromnie i naturalnie, najlepiej w garsonce, bez makijażu czy pomalowanych paznokci, bo nie wypada. A przecież w nas też drzemie odrobina modowego szaleństwa! Poza szarym i czarnym kolorem, poza garsonkami, są dostosowane do wieku i zawodu, a przy tym piękne ubrania - przyznała.

Jesienne Metamorfozy w Galerii Mazovia to idealny moment, by porzucić utarte schematy, zabawić się modą i zbudować pewność siebie.

Nowy look na szóstkę z plusem!

Stylizacja Justyny była więc tak daleka od nudy, szarości i szablonów, jak tylko się da!

- Kiedy zobaczyłam naszą laureatkę, od razu wiedziałam, w jakich kolorach chciałabym ją pokazać. Idealny element, który stał się głównym bohaterem outfitu, przepiękną elegancką bluzkę znalazłam w nowej kolekcji Tatuum - opowiada stylistka Sandra Guzanek.

Dobrano do niej brązowe spodnie z szeroką nogawką, baleriny z panterkowym printem oraz pasujące bransoletki ze złotymi elementami - wszystko kupione w H&M - a ponieważ biżuterii nigdy dość, całość uzupełniły złote kolczyki z New Yorkera.

Uczestniczka mogła też liczyć na wyjątkowe podarunki - stylowe okulary przeciwsłoneczne w złotych oprawkach z Perfect Optyk, modną bordową torebkę z paskiem od Wittchen oraz voucher, który pozwoli na odrobinę kolejnego szaleństwa od Prezentu Marzeń.

Co więcej, Change zadbało również o zestaw kobiecej bielizny.

- Pozwalamy poczuć różnicę, jaką daje perfekcyjne dopasowanie! Wszystkie klientki zapraszamy na bezpłatny brafitting. Dzięki szerokiej gamie rozmiarów - od 60B do 100M - każda z Was ma szansę znaleźć swój idealny biustonosz - mówi Marcelina, kierowniczka salonu Change.

Następnie przyszedł czas na wizytę u fryzjera. Studio Lila Beauty Martyna Chomiuk spisało się na ocenę celującą - udało się podkreślić naturalny ognisty kolor włosów Justyny, jednocześnie wprowadzając nutę szaleństwa poprzez niesamowite fale, które sprawiły, iż uczestniczka wyglądała jak z czerwonego dywanu w latach 70'!

Makijażem zajęła się za to niezastąpiona Renata Skórczyńska.

- Jak zawsze moim nadrzędnym celem było uwypuklenie największych atutów. W przypadku Justyny elementem, na którym szczególnie się skupiłam były usta. Pomalowałam je na czerwono, aby podkreślić wyróżniające się włosy - opisała.

"Jest mega! Po prostu szok! Nigdy bym nie pomyślała, iż będzie mi tak dobrze w takich kolorach!"

Przypomnijmy, iż uczestnicy nie widzą poszczególnych efektów swoich przemian. Spojrzeć w lustro mogą dopiero wtedy, gdy wszystko - włosy, stylizacja i makijaż - są już gotowe i dopięte na ostatni guzik.

A wtedy nadchodzi element zaskoczenia, choć Justyna mówiła choćby o szoku!

- Jest mega. Po prostu szok! Nigdy bym nie pomyślała, iż będzie mi tak dobrze w takich kolorach! Bez Was nigdy bym się również nie odważyła na taki eksperyment. Buty w takim drapieżnym nadruku, złote dodatki - tak, ale reszta to dla mnie zupełna nowość. Włosy są świetne, a makijaż odejmuje mi dobrych 10 lat. Jestem ogromnie wdzięczna całej wasze ekipie za ogrom starań, które włożyliście, żebym mogła tak pięknie wyglądać - relacjonowała, przyglądając się swojej nowej odsłonie.

Jesteście gotowi na oszałamiający efekt finałowej Jesiennej Metamorfozy? Przejrzyjcie zdjęcia i sprawdźcie, jak odmieniliśmy Justynę w zaledwie kilka godzin!

A o ile sami chcielibyście przejść swoją wielką przemianę, kolejna edycja konkursu odbędzie się już wiosną! Śledźcie Galeria Mazovia oraz Portal Płock, aby nie przegapić żadnej informacji.

Idź do oryginalnego materiału