Po pogrzebie Łukasza Litewki w sieci zawrzało. Wszystko przez zdjęcie polityków z konduktu

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Łukasz Litewka, screen Youtube @tvp3_katowice


W Sosnowcu posła i społecznika żegnały tłumy mieszkańców, przyjaciele, współpracownicy oraz najważniejsi przedstawiciele państwa. Uroczystość miała charakter państwowy, a w kościele pw. św. Joachima pojawili się m.in. prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Po zakończeniu ceremonii w sieci zaczęło jednak krążyć jedno zdjęcie z konduktu żałobnego. Kadr z politykami Lewicy wywołał falę komentarzy i zarzutów o niestosowne zachowanie.

Pogrzeb Łukasza Litewki zgromadził tłumy

Uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki odbyły się 29 kwietnia w Sosnowcu. Msza rozpoczęła się o godz. 13.30 w kościele parafii rzymskokatolickiej pw. św. Joachima. Ceremonii przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny, a przed świątynią zgromadziły się tłumy osób, które chciały pożegnać zmarłego posła.

Podczas uroczystości przypomniano społeczną działalność Litewki. Polsat News relacjonował także moment pośmiertnego odznaczenia posła Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz przemówienie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który mówił, iż Litewka potrafił gromadzić wokół siebie ludzi o różnych poglądach.

Jedno zdjęcie zaczęło krążyć po sieci

Po pogrzebie uwagę części internautów i polityków przyciągnął kadr z konduktu żałobnego. Na zdjęciu widać uśmiechających się Krzysztofa Gawkowskiego i Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. To wystarczyło, aby w mediach społecznościowych pojawiły się oskarżenia o niestosowne zachowanie podczas uroczystości.

Do sprawy odnieśli się m.in. Dariusz Matecki z PiS i Konrad Berkowicz z Konfederacji. Według relacji „Faktu” Matecki pytał w serwisie X: „Agnieszko Dziemianowicz-Bąk, co was tak bawiło na pogrzebie?”, a Berkowicz opublikował ten sam kadr z komentarzem: „»Koledzy« z Lewicy pogrążeni w żałobie”.

Krzysztof Gawkowski odpowiada na zarzuty

Krzysztof Gawkowski odniósł się do sprawy w krótkiej rozmowie z „Faktem”. Wicepremier i minister cyfryzacji podkreślił, iż jeden kadr nie oddaje atmosfery całej uroczystości ani emocji, które towarzyszyły mu podczas pożegnania Łukasza Litewki.

„Podczas pogrzebu poleciała mi łza, a w trakcie konduktu rozmawiałem z różnymi ludźmi i wspominaliśmy Łukasza Litewkę” — powiedział Krzysztof Gawkowski w rozmowie z „Faktem”.

To wyjaśnienie rzuca inne światło na sytuację. Kondukt żałobny trwał dłużej niż pojedyncza fotografia, a uczestnicy uroczystości nie tylko szli w ciszy, ale też rozmawiali i wspominali zmarłego. W takich momentach emocje bywają różne — od łez po krótkie, ciepłe wspomnienie osoby, którą się żegna.

Politycy różnych opcji pożegnali Litewkę

Pogrzeb Łukasza Litewki miał wymiar państwowy, ale też ponadpartyjny. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele różnych środowisk politycznych. Obecni byli m.in. prezydent Karol Nawrocki z małżonką, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz politycy Lewicy, PiS i Konfederacji.

Ten ponadpolityczny wymiar pożegnania był wielokrotnie podkreślany podczas uroczystości. Litewka był kojarzony nie tylko z działalnością sejmową, ale przede wszystkim z pomocą społeczną, akcjami charytatywnymi i zaangażowaniem w sprawy ludzi oraz zwierząt.

Internet ocenił kadr, nie całą uroczystość

Sprawa zdjęcia pokazuje, jak gwałtownie pojedynczy moment może zostać wyrwany z kontekstu i stać się podstawą do ostrej internetowej oceny. Zwłaszcza gdy dotyczy uroczystości pogrzebowej osoby publicznej, emocje są wyjątkowo silne, a reakcje — natychmiastowe.

W tym przypadku kadr z konduktu stał się przedmiotem politycznego sporu. Jedni uznali go za niestosowny, inni zwracali uwagę, iż żałoba nie zawsze wygląda tak samo i nie da się jej oceniać na podstawie jednego ułamka sekundy.

Pożegnanie, które miało łączyć

Najważniejszy pozostaje jednak powód, dla którego setki osób pojawiły się w Sosnowcu. Łukasz Litewka został pożegnany jako poseł, społecznik i człowiek, który przez lata wykorzystywał swoją rozpoznawalność, aby pomagać potrzebującym. Tłumy przed kościołem i obecność osób z różnych środowisk pokazały, jak silny ślad zostawił po sobie w życiu wielu ludzi.

Internetowa burza wokół jednego zdjęcia nie zmienia tego, co było istotą uroczystości. Tego dnia w Sosnowcu żegnano człowieka, którego działalność wychodziła poza partyjne podziały. I właśnie tak wielu uczestników pogrzebu chciało go zapamiętać.

Idź do oryginalnego materiału