Cypr ma w sobie coś z wakacyjnej obietnicy, która spełnia się bez większego wysiłku: dużo słońca, ciepłe morze, spokojne zatoki, antyczne ruiny i kuchnię, przy której trudno poprzestać na jednym talerzu. A jednak nie jest to kierunek oczywisty w taki sposób jak Grecja czy Hiszpania. Jednego dnia można spacerować śladami Afrodyty wśród stanowisk archeologicznych, kolejnego ruszyć w góry Troodos na degustację lokalnego wina, a jeszcze następnego odpoczywać na plaży, na której swoje jaja składają żółwie.