Kuchnia, która pachnie domem
Są takie dania, przy których nie trzeba pytać dwa razy, czy ktoś chce dokładkę. Placki ziemniaczane zdecydowanie do nich należą.
Kilka ziemniaków, cebula, jajko, trochę mąki – składniki tak zwyczajne, iż niemal zawsze były w domu. A kiedy pierwsza porcja trafiała na rozgrzaną patelnię, zapach gwałtownie ściągał wszystkich do kuchni.
U babci Uli placki musiały spełniać dwa warunki: chrupać na brzegach i pozostać miękkie w środku.
Dziś w naszej stałej rubryce „Przepisy babci Uli” jeden z największych klasyków domowej kuchni.
Składniki
- 1,5 kg ziemniaków, najlepiej mączystych
- 1 duża cebula
- 1 jajko
- 2–3 łyżki mąki pszennej
- sól
- świeżo mielony pieprz
- olej lub smalec do smażenia
Do podania – według uznania:
- kwaśna śmietana
- cukier
- sos grzybowy
- sos mięsny
Przygotowanie
Ziemniaki obierz i zetrzyj na tarce o drobnych oczkach. Cebulę zetrzyj razem z ziemniakami.
Masę odstaw na kilka minut. Kiedy ziemniaki puszczą wodę, ostrożnie zlej płyn do osobnego naczynia.
Nie wylewaj jednak wszystkiego! Po chwili na dnie naczynia osiądzie naturalna skrobia ziemniaczana. Wodę znad niej wylej, a skrobię dodaj z powrotem do ziemniaków.
Dodaj jajko, mąkę, sól oraz pieprz. Dokładnie wymieszaj.
Na patelni dobrze rozgrzej tłuszcz. Nakładaj niewielkie porcje masy i rozpłaszczaj je łyżką – placki nie powinny być zbyt grube.
Smaż z obu stron na złocisty kolor. Po usmażeniu możesz przełożyć je na ręcznik papierowy, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
I koniecznie podawaj od razu. Placki ziemniaczane nie lubią czekać!
Sekret babci Uli
Najważniejszy sekret kryje się w wodzie, którą puszczają starte ziemniaki.
Babcia Ula odstawiała masę na chwilę, odlewała płyn, ale skrobię osiadłą na dnie zawsze dodawała z powrotem do ziemniaków.
Dzięki temu nie trzeba przesadzać z ilością mąki, a placki wychodzą chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku.
Druga zasada?
Patelnia musi być naprawdę dobrze rozgrzana. jeżeli tłuszcz będzie zbyt chłodny, placki zaczną go chłonąć zamiast gwałtownie się rumienić.
„Placka nie można poganiać. Sam ci pokaże, kiedy można go odwrócić.” – babcia Ula
I teraz zacznie się dyskusja…
Bo chyba kilka polskich dań potrafi tak skutecznie podzielić rodzinę.
Ze śmietaną? Z cukrem? Z sosem grzybowym? A może z mięsnym gulaszem?
U jednych odpowiedź jest oczywista. W drugim domu powiedzą, iż to profanacja.
Jedno jest pewne – najlepsze są prosto z patelni.
Smacznego!
Zajawka na Facebooka
UWAGA! Tym pytaniem możemy dzisiaj podzielić pół Polski.
Placki ziemniaczane jecie ze śmietaną, z cukrem czy z sosem?
Dziś w „Przepisach babci Uli” jeden z największych klasyków naszej kuchni. Złociste, chrupiące na brzegach i mięciutkie w środku.
Babcia Ula miała prosty patent, za pomocą którego nie trzeba było zasypywać masy mąką. Sekret zostawał… na dnie naczynia po odlaniu wody z ziemniaków.
Pełny przepis znajdziecie na wschodni24.pl.
A teraz przyznawać się w komentarzach: CUKIER, ŚMIETANA CZY SOS?











