Miliony Polaków przyzwyczaiły się do tego, iż wystarczy wyjąć telefon z kieszeni, zbliżyć go do terminala i zakupy są opłacone. Teraz Google pracuje nad zmianą, która może wpłynąć na codzienne płatności w sklepach. W aplikacji Portfel Google odkryto nowe zabezpieczenie, pozwalające wymagać dodatkowego potwierdzenia tożsamości przed transakcją. Oznacza to, iż choćby po wcześniejszym odblokowaniu telefona konieczne może być ponowne użycie odcisku palca, kodu PIN lub innej obsługiwanej metody weryfikacji.
Fot. Warszawa w PigułcePłacenie telefonem stało się dla wielu osób codziennością. W sklepach spożywczych, na stacjach benzynowych, w restauracjach i punktach usługowych coraz częściej zamiast tradycyjnej karty płatniczej korzystamy ze telefona.
To wygodne rozwiązanie, które pozwala gwałtownie zapłacić za zakupy bez wyciągania portfela.
Jednak Google przygotowuje dodatkową funkcję bezpieczeństwa.
Zmiana może dotyczyć użytkowników telefonów z Androidem korzystających z płatności zbliżeniowych przez Portfel Google.
Koniec z samym zbliżeniem telefonu? Google pracuje nad zmianą
Obecnie Portfel Google wymaga odpowiedniego zabezpieczenia ekranu telefonu.
Może to być kod PIN, hasło, wzór lub obsługiwana metoda biometryczna, na przykład odcisk palca.
Nie oznacza to jednak, iż przed każdą płatnością trzeba ponownie potwierdzać tożsamość.
Jeśli użytkownik odblokował telefon odpowiednią metodą kilka chwil wcześniej, system może pozwolić na dokonanie płatności bez kolejnej weryfikacji.
Według ustaleń serwisu Android Authority Google pracuje nad możliwością zmiany tych zasad.
W testowej wersji aplikacji pojawiło się ustawienie dotyczące dodatkowej weryfikacji płatności zbliżeniowych.
Po jego włączeniu użytkownik mógłby być proszony o ponowne potwierdzenie tożsamości bezpośrednio przed zapłatą.
Trzy minuty mają znaczenie. Tak działa obecne zabezpieczenie
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, iż Portfel Google już teraz stosuje mechanizm czasowej weryfikacji.
Po odblokowaniu telefonu w odpowiedni sposób potwierdzenie tożsamości pozostaje ważne przez kilka minut.
W praktyce oznacza to, iż jeżeli przed chwilą korzystaliśmy ze telefona, możemy zapłacić za zakupy bez ponownego wpisywania kodu lub skanowania odcisku palca.
Po upływie tego czasu system może ponownie poprosić o weryfikację.
Według informacji opisanych przez Android Authority mechanizm ten wykorzystuje około trzyminutowe okno.
Nowe ustawienie może pozwolić na wymaganie dodatkowego potwierdzenia przy każdej transakcji, choćby jeżeli telefon został niedawno odblokowany.
Dokładne zasady działania nie zostały jednak jeszcze ostatecznie potwierdzone.
Odcisk palca lub PIN przed zapłatą. Co zobaczy klient przy kasie?
Wyobraźmy sobie zwykłe zakupy w Biedronce.
Klient podchodzi do kasy, kasjer skanuje produkty, a na terminalu pojawia się kwota do zapłaty.
Dzisiaj w wielu przypadkach wystarczy zbliżyć wcześniej odblokowany telefon do czytnika.
Po wprowadzeniu i aktywowaniu nowej opcji konieczne może być wykonanie dodatkowej czynności.
Smartfon poprosi o potwierdzenie tożsamości, na przykład przez przyłożenie palca do czytnika lub wpisanie kodu PIN.
Dopiero wtedy płatność zostanie zatwierdzona.
Podobna sytuacja może wystąpić podczas zakupów w Lidlu, Żabce, Rossmannie czy dowolnym innym miejscu przyjmującym płatności zbliżeniowe.
Nie jest to jednak zmiana wprowadzana przez poszczególne sieci handlowe.
Chodzi o zabezpieczenia samego Portfela Google, a nie o nowe wymagania sklepów.
Dlaczego Google chce dodatkowej weryfikacji?
Najważniejszym powodem jest bezpieczeństwo pieniędzy.
Telefon coraz częściej zastępuje tradycyjny portfel.
Przechowujemy w nim karty płatnicze, bilety, dokumenty i inne ważne informacje.
Jeśli ktoś uzyska dostęp do odblokowanego urządzenia, dodatkowe zabezpieczenie może utrudnić dokonanie nieautoryzowanej płatności.
Wymaganie ponownego potwierdzenia tożsamości bezpośrednio przed transakcją ogranicza ryzyko wykorzystania telefonu przez osobę nieuprawnioną.
Ma to szczególne znaczenie w zatłoczonych miejscach, takich jak centra handlowe, komunikacja miejska czy duże sklepy.
Nowe rozwiązanie może więc zwiększyć bezpieczeństwo, choć jednocześnie wydłuży proces płacenia o kilka sekund.
Czy każdy właściciel Androida będzie musiał to robić?
To najważniejsza kwestia.
Na razie nie ma potwierdzenia, iż dodatkowa weryfikacja stanie się obowiązkowa dla wszystkich użytkowników.
W testowej wersji Portfela Google odkryto przełącznik umożliwiający zmianę zasad potwierdzania płatności.
Może to oznaczać, iż użytkownik sam zdecyduje, czy chce korzystać z bardziej rygorystycznego zabezpieczenia.
Nie wiadomo jednak, jakie będą ustawienia domyślne po oficjalnym udostępnieniu funkcji.
Google nie ogłosił również konkretnej daty wdrożenia.
Dlatego w tej chwili nie trzeba zmieniać sposobu płacenia telefonem ani instalować dodatkowych aplikacji.
A co z osobami, które nie mają czytnika linii papilarnych?
Brak czytnika odcisków palców nie musi oznaczać problemów z płatnościami.
Portfel Google obsługuje również inne metody potwierdzania tożsamości.
W zależności od urządzenia mogą to być kod PIN, hasło, wzór odblokowania lub odpowiednio zabezpieczone rozpoznawanie twarzy.
Nie każda metoda biometryczna jest jednak akceptowana do autoryzacji płatności.
Dlatego użytkownicy powinni korzystać z zabezpieczeń obsługiwanych przez ich urządzenie i Portfel Google.
Czy zmiana dotyczy także iPhone’ów?
Opisywana nowość dotyczy Portfela Google na urządzeniach z Androidem.
Właściciele iPhone’ów korzystają z Apple Pay, które ma własny system autoryzacji.
W przypadku Apple płatność co do zasady wymaga potwierdzenia dzięki Face ID, Touch ID lub kodu urządzenia, z określonymi wyjątkami, między innymi dla niektórych płatności transportowych.
Nowa funkcja Portfela Google nie oznacza więc zmiany zasad działania Apple Pay.
Kiedy nowe zasady zaczną obowiązywać?
Na 3 listopada 2026 roku nie podano oficjalnego terminu udostępnienia funkcji wszystkim użytkownikom.
Rozwiązanie zostało zauważone podczas analizy testowej wersji aplikacji.
Takie funkcje mogą zostać zmodyfikowane przed premierą, udostępnione stopniowo albo w ogóle nie trafić do publicznej wersji.
Na razie płatności zbliżeniowe przez Portfel Google działają według dotychczasowych zasad.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli płacisz telefonem z Androidem, warto wiedzieć o przygotowywanej zmianie.
Google pracuje nad rozwiązaniem, które może umożliwić dodatkową weryfikację każdej płatności zbliżeniowej.
Nie trzeba jednak już teraz podejmować żadnych działań.
Najważniejsze jest korzystanie z aktualnej wersji aplikacji, zabezpieczenie telefonu kodem lub biometrią oraz unikanie udostępniania odblokowanego urządzenia nieznajomym.
A Ty wolisz szybkie płatności jednym zbliżeniem telefonu czy dodatkowe potwierdzanie każdej transakcji dla większego bezpieczeństwa?












