Piotr Gumulec zrzucił sporo kg! Metamorfoza uczestnika “Tańca z Gwiazdami” robi wrażenie

obcas.pl 6 godzin temu

Piotr Gumulec schudł ponad 10 kilogramów od czerwca, a sześć z nich zrzucił na treningach do “Tańca z Gwiazdami”. Kabareciarz opowiedział o tym w rozmowie z Party, tuż po drugim odcinku. Przyznał, iż powoli musi wymieniać ubrania. Sam wciąż nie jest z siebie zadowolony.

Jesienna edycja programu Polsatu ruszyła 6 września. Lider wrocławskiego kabaretu wszedł na parkiet w parze z Julią Suryś. Start mieli fatalny.

Za cha-chę jurorzy dali im 14 punktów, czyli najniższą notę premierowego wieczoru. Tydzień później, 13 września, za walca wiedeńskiego na tabliczkach pojawiły się już 23 punkty. Skok był spory.

Piotr Gumulec schudł ponad 10 kilogramów od czerwca

Codzienne treningi w tym programie potrafią ciągnąć się choćby osiem godzin i odbijają się na sylwetce uczestników. U 40-letniego satyryka widać to już po dwóch tygodniach rywalizacji. Praca nad wagą zaczęła się jednak wcześniej, na długo przed oficjalnym startem przygotowań.

“Podczas treningów z Julią [Suryś] to będzie z sześć kilogramów na pewno. A od momentu kiedy wiedziałem, iż na pewno już będę w tym programie, i kiedy wróciłem z wakacji, postanowiłem, iż może nie będę jadł naprawdę wszystkiego i źle, i kiedy mi tylko ochota przyjdzie. To już jest ponad 10 kilogramów od czerwca tego roku”

– wyznał w rozmowie z Party.

Kabareciarz musi wymieniać ubrania na mniejsze

Gumulec jest wobec siebie bardzo wymagający i długo nie potrafił powiedzieć o swoich występach nic dobrego. Dopiero teraz zaczyna doceniać własną pracę. Efekty widzi za to w szafie.

“Zaczynam się za to doceniać, ponieważ mnóstwo pracy mnie to kosztuje, bo trenujemy bardzo ciężko.”

– podkreślił satyryk.

Jak dodał, na parkiecie tej pracy wciąż nie widać tak, jak by sobie tego życzył. O samej sylwetce powiedział krótko: “Trzeba zmieniać ubrania powoli”.

Sympatię widzów zdobył za to błyskawicznie. W tej samej rozmowie jego partnerka porównała go do Piotra Kędzierskiego, uczestnika, do którego w programie lgnęli wszyscy.

“To jest drugi Kędzior tej edycji.”

– wyznała tancerka.

Jak relacjonowała Suryś, inni uczestnicy schodzą się do ich sali treningowej, bo chcą spędzać z kabareciarzem jak najwięcej czasu.

Jurorzy zauważyli postęp Gumulca

Progres satyryka docenili też oceniający. Rafał Maserak po drugim odcinku wskazał go jako największe zaskoczenie tej edycji. Mówił wprost, iż to właśnie Gumulec zrobił tamtego wieczoru najlepsze wrażenie.

Przypomnijmy, iż dzień przed drugim odcinkiem o występie pary decydowali lekarze. Suryś poczuła ból w klatce piersiowej na sobotnich próbach openingu, a media obiegła informacja o kontuzji. Ostatecznie zatańczyła.

Na co dzień Gumulec prowadzi wrocławski Kabaret Chyba, który współtworzy od lat. Występuje też jako konferansjer i stand-uper, a dziennikarstwo studiował na Uniwersytecie Wrocławskim.

Po drugim odcinku w stawce zostało jedenaście par. Trzeci wieczór w niedzielę 20 września o godzinie 19.55 w Polsacie.

źródło zdjęć: Akpa

Idź do oryginalnego materiału