To jedno z ostatnich dań na KS, które bardzo nam posmakowało i na jednym razie się nie skończyło :) Co wyróżnia tę akurat pinsę? Otóż banalny sposób przygotowania: wszystkie składniki "surowe" układamy na zimnej pinsie i pieczemy razem już bez żadnej przerwy. Co dajemy? Mozzarellę w kulce (dzięki temu pinsa jest soczysta i nieprzesuszona). Cieniutki boczek, pokrojone kurki i młodą cebulę. Kombinacja wyśmienita, bardzo polecam do wypróbowania w weekend!











