– No, Rudek, chodźmy już… – burknął Waldek, poprawiając samodzielnie zrobioną smycz ze starego sznura. Zapiął kurtkę pod samą szyję i wzdrygnął się. Luty w tym roku był wyjątkowo srogi – śnieg z deszczem, wiatr przewiewał do kości. Rudek – kundel z wyblakłą rudawą sierścią i jednym ślepym okiem – pojawił się w jego życiu […]