Piękniejsze i spokojniejsze niż Bali. To miejsce wybierają ci, którzy już wiedzą, gdzie szukać

gazeta.pl 3 godzin temu
Nie wszystkie rajskie wyspy Azji są zatłoczone i drogie. Siargao na Filipinach przyciąga osoby zmęczone masową turystyką i szybkim tempem życia. To kierunek, który jest coraz częściej porównywany do Bali sprzed lat. Wyspa zachwyca naturą, prostotą i codziennym spokojem.
W Azji Południowo-Wschodniej wciąż można znaleźć miejsca, które nie zostały zdominowane przez wielkie kurorty. Siargao to przykład wyspy, która rozwija się stopniowo i zachowuje swój charakter. Przyciąga nie tylko surferów, ale też osoby szukające równowagi między wygodą a bliskością natury. Coraz więcej podróżników widzi w niej przestrzeń do dłuższego pobytu.

REKLAMA







Zobacz wideo Niewygody podróży? Ten wynalazek sprawi, iż w samolocie wyśpisz się jak we własnym łóżku



Spokojniejsze niż Bali i mniej komercyjne. Przyciąga tych, którzy chcą zwolnić
Siargao jest wybierane przez osoby, które cenią ciszę, prostotę i brak tłumów typowych dla popularnych kurortów. W porównaniu z Bali infrastruktura jest skromniejsza, ale wystarczająca do codziennego życia. Działają tu kawiarnie, pensjonaty, studia jogi i małe sklepy, a ceny pozostają niższe niż w najbardziej znanych azjatyckich destynacjach. Na wyspie nie dominuje pośpiech ani intensywny handel. Codzienność toczy się wolniej, a kontakt z lokalną społecznością jest naturalny i bezpośredni. To właśnie ta atmosfera sprawia, iż wielu odwiedzających wraca tu ponownie lub decyduje się zostać na dłużej.






Przyroda gra tu główną rolę. Namorzyny, laguny i wodospady robią wrażenie
Siargao wyróżnia się wyjątkowym krajobrazem, który łączy gęste gaje palmowe, rozległe namorzyny i turkusowe laguny. Namorzyny chronią wybrzeże przed erozją i tworzą naturalne środowisko dla wielu gatunków zwierząt. Charakterystyczne korzenie drzew wystające z wody są jednym z najbardziej rozpoznawalnych widoków wyspy. Uzupełnieniem krajobrazu są rzeki, naturalne baseny i wodospady ukryte w głębi lądu. Popularne jest także przemieszczanie się między mniejszymi wysepkami, kajakarstwo oraz nurkowanie. Bliskość natury sprawia, iż wypoczynek ma tu zupełnie inny charakter niż w typowych kurortach.


Surfing to symbol wyspy i codzienności. Cloud 9 przyciąga najlepszych na świecie
Siargao uznawane jest za surfingową stolicę Filipin, głównie dzięki miejscu znanemu jako Cloud 9. To niewielki fragment wybrzeża z rafą koralową, która tworzy mocne i regularne fale. Właśnie dlatego realizowane są tu międzynarodowe zawody surfingowe, a spot regularnie trafia do światowych rankingów. Surfing tam to nie tylko sport, ale element lokalnej kultury. Życie wokół oceanu zaczyna się wcześnie rano i kończy wraz z zachodem słońca. Społeczność surferów tworzy otwarte i wspierające środowisko, które łatwo zaakceptować choćby nowym przyjezdnym.
Wyspa się rozwija, ale nie traci charakteru. Przyciąga turystów i nowych mieszkańców
Siargao coraz częściej wybierają cyfrowi nomadzi, twórcy i osoby szukające miejsca do spokojnego życia. Na wyspie poprawiana jest infrastruktura, rozbudowywane jest lotnisko i drogi, a połączenia z innymi regionami Filipin stają się coraz lepsze. Mimo tego skala rozwoju pozostaje umiarkowana. Jak podaje serwis delfi.lt, gospodarka opiera się głównie na turystyce, usługach i budownictwie. Stabilny klimat i całoroczny napływ odwiedzających sprawiają, iż wyspa postrzegana jest jako perspektywiczne miejsce do życia i inwestowania.
Idź do oryginalnego materiału