Pewna starsza pani miała uroczego pieska.

naszkraj.online 6 dni temu
Pewnej starszej pani przytrafił się zawał serca. Jej syn, chcąc odgonić czarne myśli mamy i dać jej powód do uśmiechu, kupił jej najdroższą, najmniejszą i najśmieszniejszą psinę, jaką można znaleźć na Mokotowie. Piesek był tak malutki, iż nadali mu imię Mikrus bo w sumie był jak taka puszysta bakteria, tylko dużo słodszy. Starsza pani, no […]
Idź do oryginalnego materiału