Pani Janino, można? w progu gabinetu dyrektor Fabryki pojawił się jeden z jej zastępców. Tak, panie Marianie, proszę, niech pan wejdzie skinęła głową dyrektorka, odrywając się od stosu dokumentów. No, jak tam dzisiaj u nas sprawy wyglądają? Jakie sprawy? W jakim sensie? Na wydziale, Marianie. Janina przypatrywała mu się przez okulary. A, na wydziale. Na […]