
fot. Radio DoxaPonad 80 lat temu miały miejsce przesiedlenia z Kresów Wschodnich, w wyniku których wiele osób trafiło także na Śląsk i na Opolszczyznę. Zostawili po sobie liczne pamiątki, dokumenty, ubrania, które zabrali ze sobą w tę podróż. W Instytucie Śląskim otwarta została wystawa okresowa pt. „Pamięć przywieziona w walizkach”, gdzie w najbliższym czasie będzie można obejrzeć te właśnie rzeczy ubrane w solidną lekcję historii.
– Tutaj historia roku 45′ bardzo zmieniła nam zasoby ludzkie na tym terenie, ponieważ ekspatriacja ze wschodu spowodowała, iż na samym Dworcu Wschodnim w Opolu znalazły się tysiące osób, które zostały przewiezione właśnie z Kresów Wschodnich. Na wystawie przede wszystkim mamy część taką merytoryczną w postaci plansz, gdzie możemy się zapoznać właśnie z kierunkami ekspatriacji, stanem ludności Opola w roku 45′. prawdopodobnie do końca lutego będziemy tą wystawę tutaj gościć – mówi Joanna Siek z Instytutu Śląskiego.
– Śląsk Opolski, ale i cały Śląsk był zawsze takim miejscem, gdzie ścierało się albo żyło obok siebie wiele kultur, więc ci ludzie, którzy przybyli z Kresów Wschodnich po 45′ roku na Śląsk, uzupełnili ten krajobraz. Przywieźli ze sobą swoje dziedzictwo, swoją kulturę, chociażby ten opłatek wigilijny czy wigilijne pierogi, ale też pewną pamięć, którą przywieźli w sercach, w swoich umysłach, także w walizkach, czyli takie dziedzictwo czysto materialne, które właśnie będziemy pokazywać – tłumaczy dr Agnieszka Misiurska z Instytutu Śląskiego.
Otwarcie wystawy odbyło się w ramach cyklu spotkań „Środy w Instytucie Śląskim”. Tematem tego spotkania były zbiory dokumentów pochodzące z podlwowskiej parafii w Prusach na Kresach Wschodnich, a poprowadzili je dr Krzysztof Kleszcz, dr Agnieszka Misiurska, Joanna Siek oraz Krzysztof Stecki.
Autor: Damian Serwuszok
Joanna Siek, Agnieszka Misiurska
Dłuższa relacja:









