Środki takie jak Mounjaro czy Ozempic cieszą się coraz większą popularnością. Ich skutkiem w wielu przypadkach jest szybka i znacząca utrata wagi. Początkowo były skierowane przede wszystkim do chorych na cukrzycę i otyłość. Jednak w pewnym momencie zaczęły je przyjmować również osoby, które chcą zrzucić zbędne kilogramy. I to właśnie ten ostatni aspekt sprawia, iż te preparaty budzą spore kontrowersje.
REKLAMA
Zobacz wideo Aneta Zając o odchudzaniu:
"Ozempikowe palce", czyli kolejny efekt przyjmowania leków odchudzających
Kolejny element, który wywołuje zainteresowanie i zagorzałe dyskusje, to różne efekty przyjmowania leków wspomagających odchudzanie. To między innymi "ozempikowe twarze" oraz "ozempikowe pośladki". Pierwsze zjawisko związane jest z pogłębieniem zmarszczek, wiotczeniem skóry oraz zapadnięciem policzków. Z kolei termin "ozempikowe pośladki" opisuje utratę jędrności i objętości w obrębie tej części ciała.
Jednak to nie koniec zaskakujących skutków. Kolejnym, które zaobserwowano w ostatnim czasie, są "ozempikowe palce". Okazuje się, iż znacząca utrata wagi może prowadzić do różnych problemów z biżuterią. W takich przypadkach bransoletki stają się luźne, a pierścionki i obrączki zsuwają się przy każdym ruchu.
"Ozempikowe palce"? Na tym efekcie korzysta branża jubilerska. "Robią sobie przyjemność"
Okazuje się, iż efektem "ozempikowych palców" jest większe zainteresowanie biżuterią. Korzystają więc na tym jubilerzy. Wielu klientów zgłasza się nie tylko po to, by zmienić rozmiar pierścionków, ale także w związku z utratą wagi szukają nowych dodatków do swojej garderoby.
- Zwykle klienci potrzebują zmniejszenia rozmiarów swoich pierścionków. Czasami robią sobie też przyjemność i kupują coś nowego, aby nagrodzić się za zrzucenie wagi - powiedziała amerykańska jubilerka Lisa Bratten w rozmowie z portalem kstp.com.
Przyjmujesz leki wspomagające odchudzanie? O tym pamiętaj
jeżeli decydujemy się na przyjmowanie leków wspomagających odchudzanie, należy unikać błędów, które mogą okazać się niebezpieczne dla naszego zdrowia. Jednym z nich jest traktowanie tego typu środków jako jedynego elementu, który pomaga nam w redukcji masy ciała. - Musimy pamiętać też o dołączeniu niefarmakologicznych działań, takich jak aktywność fizyczna i zdrowa dieta - powiedział w rozmowie z naszym serwisem Krzysztof Urban, lekarz certyfikowany przez Polskie Towarzystwo Badań nad Otyłością.
I, jak podkreślił ekspert, leki te prowadzą nie tylko do redukcji tkanki tłuszczowej, ale także mięśniowej. - Z tego powodu brak aktywności fizycznej, która mobilizuje mięśnie do pracy oraz zbilansowanej diety ze zwiększoną podażą białka oraz odpowiednią ilością płynów, powoduje, iż efekty nie są takie, jakbyśmy chcieli. Wiele osób po terapii nie wygląda zdrowo - przestrzegł lekarz.
Czy przyjmowałaś/przyjmowałeś leki z grupy GLP-1? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania artykułu.









