Owocowe vejpy, akrylowe paznokcie i kipiące emocje. „Fluidy” Marii Wider to zmysłowa opowieść o dojrzewaniu generacji Z [Recenzja]

zwierciadlo.pl 2 dni temu
Trudno jest przemawiać w imieniu „Zetek”. Być może dlatego, iż jest to pokolenie, które rzadko kiedy odzywa się na głos. Cierpiący z powodu lęków społecznych i dynamicznie rozwijającej się tożsamości kulturowej młodzi dorośli dużo pewniej czują się w mikroświatach telefonów i połączeń sieciowych. Mimo wszystko zdarzają się twórcy filmowi, którzy językiem młodych posługują się bez fałszu. Podczas zeszłorocznego Festiwalu w Gdyni była to Emi Buchwald ze swoim „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej". W tym roku na wysokości zadania stanęła Maria Wider, debiutująca w Konkursie Głownym z filmem „Fluidy”.
Idź do oryginalnego materiału