Ta forma wyprzedaży w sklepach Biedronki cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Mobilne Outlety są organizowane kilka razy w roku w wyznaczonych miastach i punktach.
"Za czym kolejka ta stoi"? Wyprzedaż mobilna w Biedronce w Łodzi
Biedronka swój asortyment wyprzedaje na kilka sposobów. Największym zainteresowaniem cieszą się te "namiotowe" a także "obwoźne", które polegają na tym, iż przed wyznaczonymi sklepami stają naczepy, w których można kupić towar tańszy choćby o o 70 procent od ceny pierwotnej.
Każda z nich ma powierzchnię 36 metrów kwadratowych i jak informuje sieć mieści aż 15 palet towaru. - By maksymalnie zwiększyć komfort zakupów, wyposażyliśmy nasze przyczepy w terminale płatnicze umożliwiające płatność kartą - dodaje.
Naczepy pojawiają się w wyznaczonych miastach i punktach. Stoją kilka dni, po czym odjeżdżają w inne miejsce. w tej chwili jedną z nich można znaleźć przed Biedronką w Łodzi. Którą dokładnie? Na ulicy Paradnej 39.
Tradycyjnie asortyment, który wyprzedaje sieć jest różnorodny. Jest to m.in. sprzęt AGD, akcesoria, zabawki, a także produkty dla domu, ogrodu, warsztat, a choćby meble. Zainteresowanie jest również bardzo duże.
Osoby, które już wcześniej robiły zakupy w takich mobilnych punktach wiedzą, iż naprawdę można kupić dany asortyment w znacznie obniżonej cenie. Jest jednak jeden problem, który pojawia się każdorazowo, przy tego typu wyprzedażach. Ogromny bałagan i chaos, który tam panuje, a który wyprowadzają sami klienci.
Towar, w naczepach poukładany jest w kartonach, jednak tylko na początku, ponieważ dość gwałtownie jest on przez kupujących z nich wyrzucany i odkładany w całkiem inne miejsce. Ludzie w poszukiwaniu swojej okazji często nie zwracają uwagi na innych klientów, ani na to, iż zostawiają po sobie naprawę duży nieporządek.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/te-dzieciece-buty-kojarzy-kazdy-lodzianin-szok-bo-firma-nie-przetrwala/yFx6ApsUSARaxyEV1UgzBy choć w części uporządkować wyprzedażowe zakupy przy ulicy Paradnej wprowadzono pewną zasadę, która powoduje, iż przed sklepem robią się kolejki. O co chodzi? Do naczepy pracownicy wpuszczają po kilka osób, tak, aby zakupy robiło łącznie ośmiu klientów. Aby mógł wejść kolejny, jeden musi wyjść.














