Otyłość winna popularności Gry

wybudzeni.com 1 godzina temu

Otyłość winna popularności Gry – Roissy

7 marzec 2008

Czytelnik Joe T. podesłał mi link do tego artykułu (przewińcie mniej więcej do połowy), dotyczącego związku między otyłością kobiet a niższymi zarobkami w miejscu pracy. Wniosek z badania jest, iż grube kobiety zarabiają mniej z powodu dyskryminacji, jest dość wątpliwy (na przykład grube kobiety mogą być mniej wydajne od swoich szczuplejszych odpowiedniczek ze względu na problemy zdrowotne). Nie ulega jednak wątpliwości, iż pracodawcy, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, grubi i szczupli, nie lubią patrzeć na grube laski w biurze, a to może wpływać na ich szanse zawodowe. Do raportu dołączono wykres pokazujący, iż odsetek otyłych i mających nadwagę białych Amerykanek wzrósł z 12,6% w 1981 roku do 50,4%(!) w 2000 roku.

„Rozmiar ma znaczenie

Według nowego badania Biura Statystyki Pracy (Bureau of Labor Statistics) w Stanach Zjednoczonych otyłe kobiety spotykają się w pracy z coraz gorszym traktowaniem. Wcześniejsze badania wykazały, iż pracownicy z nadwagą doświadczają dyskryminacji płacowej. Zjawisko to jest najsilniejsze wśród białych kobiet, a słabsze lub nie występuje wcale, wśród mężczyzn oraz osób należących do innych grup rasowych i etnicznych.

Tamte badania przedstawiały jednak głównie obraz sytuacji w konkretnych momentach historycznych. Biuro Statystyki Pracy chciało ustalić, jak rosnąca otyłość Amerykanów wpływa na karę płacową za nadmierną masę ciała. Można by oczekiwać, iż im bardziej wszyscy tyjemy, tym słabsze staje się uprzedzenie wobec osób otyłych. Badanie wykazało jednak coś przeciwnego. Na podstawie ogólnokrajowego badania obejmującego 12 686 kobiet BLS ustaliło, iż w latach 1981–2000, gdy odsetek białych Amerykanek z nadwagą lub otyłością wzrósł z 12,6 do 50,4 procent, kara płacowa za otyłość niemal się podwoiła. W 1981 roku kobieta znajdująca się w 75. percentylu wskaźnika masy ciała BMI, ważąca około 75 kilogramów przy wzroście 163 cm, mogła oczekiwać wynagrodzenia o 4,29 procent niższego niż jej szczuplejsza koleżanka z 25. percentyla, ważąca około 54 kilogramów. W 2000 roku kara płacowa za nadmierną masę ciała u tej samej hipotetycznej kobiety wzrosła do 7,47 procent. Wygląda więc na to, iż im bardziej tyjemy, tym wyżej ceniona staje się szczupłość.” – Źródło: Primary Sources

Luka płacowa związana z płcią bazuje na metodologii wziętej z Instytutu Danych z Dupy – Christina Hoff Sommers

To jest, kurwa, przygnębiające na tylu poziomach, iż aż trudno zliczyć. Skala tej tragicznej sytuacji skłoniła mnie do zastanowienia się, czy wzrost otyłości wśród kobiet nie przyczynił się pośrednio do równoczesnego wzrostu popularności nauczania Gry i subkultury graczy. Teraz uważam, iż tak właśnie się stało. Najlepiej zilustruję swój punkt widzenia dzięki materiałów wizualnych.

Oto co się dzieje, kiedy w barze umieścisz pięć szczupłych kobiet w wieku odpowiednim do zaliczenia, o przyzwoitej atrakcyjności, oraz pięciu zwyczajnych facetów:

Wszystkie penisy znalazły swoje lokum. Każda kobieta nadaje się przynajmniej do zapłodnienia, więc rywalizacja między mężczyznami pozostaje na rozsądnym poziomie, chyba iż któraś z dziewczyn okaże się ósemką z plusem. Wtedy zaczyna się bicie w klatę i przepychanki między facetami walczącymi o jej uwagę. gwałtownie jednak wraca spokój, gdy bety uświadamiają sobie, iż seks z szóstkami i siódemkami też wcale nie jest taki zły.

Zobaczmy teraz, co się stanie, kiedy w barze umieścisz trzy grube laski, jedną przeciętnie wyglądającą szczupłą dziewczynę, jedną seksowną rudowłosą i pięciu zwyczajnych facetów:

Jak widać, trzy grube laski zostają całkowicie zignorowane, co oznacza, iż tej nocy trzy penisy nie znajdą swojego lokum, chyba iż dwie pozostałe dziewczyny lubią się dzielić. Zamiast tego cała piątka facetów rzuci się na dwie szczupłe dziewczyny i rozpęta się prawdziwa wojna o dostęp do ich szczupłych cip.

W końcu seksowna ruda osiągnie swój limit uwagi i pójdzie do domu bez penisa, ale z jakiegoś powodu wyjątkowo zadowolona. Przeciętnie wyglądająca dziewczyna, która w każdym innym kraju, gdzie odsetek otyłych kobiet nie przekracza 50%, byłaby zwykłą szóstką, nagle staje się obiektem zainteresowania seksualnego wszystkich pięciu facetów. Jako jedyna dostępna w barze cipka nadająca się do zapłodnienia, zaczyna zachowywać się jak dziesiątka: pozuje, wybrzydza i delektuje się każdą sekundą swojej nowo zdobytej sławy, doprowadzając kosmiczne siły do całkowitego zachwiania równowagi.

Z podbitym ego ona również wróci do domu bez penisa, ale za to z ogromną satysfakcją emocjonalną. A przez cały ten czas będzie dziękować swoim amerykańskim siostrom za uzależnienie od surowego ciasta na ciasteczka wyjada­nego prosto z tuby.

Obrazowe przedstawienie następstw tego aż nazbyt realnego koszmarnego scenariusza:

Oto penisy rozdeptane obcasami szpilek ostatniej szczupłej dziewczyny we wszechświecie. Jej głowa urosła od ciągłego łechtania ego przez wszystkich mężczyzn, którym nie pozostało nic innego, jak tylko próbować dobrać się do niej. Niczym drobne ssaki uciekające z zarośli przed pędzącym stadem gnu i gnające ku bezpieczeństwu jednej złotej nory majaczącej na horyzoncie, mężczyźni ci zmierzają ku nieuchronnej zgubie.

I tu dochodzę do mojej teorii: Gra jest rozwijana, nauczana i przyjmowana przez mężczyzn wprost proporcjonalnie do kurczenia się puli atrakcyjnych, szczupłych dziewczyn. Wraz ze spadkiem liczby szczupłych kobiet ich wartość na rynku seksualnym gwałtownie wzrosła. W odpowiedzi zaczęły windować cenę swojej cipki ponad zasięg przeciętnego faceta. Mężczyźni szukają więc sposobów na sprostanie temu nowemu wyzwaniu w gwałtownie rozwijającej się nauce uwodzenia. Dawniej wystarczały zwykłe zaloty. Dziś nie są już skuteczne wobec głębokich umocnień obronnych szczupłej kobiety, na którą wszyscy mają chrapkę.

Od zawsze trwał ewolucyjny wyścig zbrojeń między kobietami a mężczyznami w walce o seks. Teraz jednak, po raz pierwszy w historii ludzkości, sama liczebność grubych lasek, w połączeniu z rosnącą liczbą kobiet niezależnych finansowo, przyspiesza ten wyścig tak bardzo, iż wielu ludzi nie potrafi za nim nadążyć i wypada z gry. Narzędzia uwodzenia, którymi posługują się mężczyźni, stają się z każdym dniem skuteczniejsze, a kobiety odpowiadają coraz bardziej nieprzeniknionymi mechanizmami obronnymi. Napięcie jest namacalne. Jęki i narzekania tworzą kakofonię. Blogów poświęconych nieufności i randkowaniu jest rekordowo dużo.

Gdyby zaledwie 20% grubych lasek schudło, relacje między płciami zaczęłyby się wyraźnie poprawiać. Na świecie byłoby też więcej szczęścia, bo szczupła dziewczyna z burczącym z głodu żołądkiem jest szczęśliwsza niż gruba dziewczyna z owczarkiem i masłem orzechowym.

Źródło: Obesity To Blame For Game

Nash o uwodzeniu

Zobacz na: Gra to Czerwona Pigułka – Hawaiian libertarian
Klątwa Spragnionego Bety: dlaczego mężczyźni stają się Spragnionymi Betami?
Nie chodzi o to, jak wyglądam, ale jak się ze sobą czuję – [Sayko, MHD]

John Forbes Nash o dynamice interakcji

„Najlepszy efekt jest wtedy gdy każdy członek grupy zrobi to co najlepsze dla niego i dla grupy.”

https://rumble.com/v3zegdd-john-nash.html

Bycie Obiektem Pożądania, życie bez tej euforii bycia chcianą

Helena opisuje mechanizm uzależnienia od męskiej aprobaty jako źródła euforii i regulacji emocji. W okresie dojrzewania, na tle emocjonalnego zaniedbania, zaczęła budować swoją tożsamość wokół bycia „atrakcyjną dziewczyną”. Traktowała wygląd jak projekt wymagający stałej pracy i kontroli, od stylu ubioru po zachowanie, aby maksymalizować szanse na bycie pożądaną.

Pożądanie i uwaga mężczyzn działały jak nagroda, wzmacniając utrwalone ścieżki neuronalne i tworząc cykl przypominający uzależnienie: intensywna euforia → spadek → ponowne poszukiwanie bodźca. Dodatkowo pociągały ją sytuacje ryzykowne i niedostępni mężczyźni, co potęgowało emocjonalny „haj”.

Z czasem dostrzegła, iż rzeczywiste relacje nie dają spełnienia, jednak mechanizm pozostał aktywny, pragnienie bycia pożądaną przez cały czas się pojawia mimo świadomości jego destrukcyjności. w tej chwili próbuje budować poczucie wartości i spełnienia na innych obszarach (twórczość, samopoznanie), choć zauważa, iż nie dają one tak intensywnych doznań, ale też bardziej stabilne doświadczenie niż wcześniejsze wzloty i upadki.

Idź do oryginalnego materiału