Otwórz szafę i zastosuj zasadę 90/90. Możesz się zdziwić, ile rzeczy nie przejdzie testu

g.pl 1 tydzień temu
Jesienne porządki potrafią utknąć już przy pierwszej szufladzie. Zamiast godzinami zastanawiać się nad każdą rzeczą, można zastosować zasadę 90/90. Jest prosta, a jej najważniejszy element łatwo przeoczyć.
Zmiana sezonu to naturalny moment na przegląd rzeczy zgromadzonych w domu. Letnie ubrania znikają z szaf, wracają swetry i kurtki, a przy okazji odnajdują się przedmioty, o których dawno się zapomniało. Właśnie wtedy pojawia się pytanie, czy przez cały czas warto je przechowywać. Pomocna może być prosta metoda nazywana zasadą 90/90.


REKLAMA


Zobacz wideo Czyścimy akcesoria kuchenne - sztućce, drewniane łyżki, deskę do krojenia i naczynia


Zasada 90/90 ułatwia porządki. Wystarczy odpowiedzieć na dwa pytania
Założenie jest proste. Przy każdym przedmiocie trzeba zastanowić się, czy był używany w ciągu ostatnich 90 dni i czy rzeczywiście przyda się przez kolejne 90 dni. o ile odpowiedź na oba pytania brzmi ''nie'', można rozważyć oddanie lub wyrzucenie danej rzeczy. Dzięki temu decyzja opiera się na konkretnym kryterium, a nie na przekonaniu, iż coś być może jeszcze kiedyś się przyda. Zasada 90/90 wywodzi się z podejścia popularyzowanego przez Joshuę Fieldsa Millburna i Ryana Nicodemusa, ekspertów od minimalizmu. Metoda ma ułatwić decyzję, czy dany przedmiot faktycznie jest potrzebny. Można ją wykorzystać w różnych częściach domu, od garderoby po kuchenne szuflady.


Nie wszystko trzeba oddawać po 90 dniach. Rzeczy sezonowe i pamiątki są wyjątkiem
Zimowa kurtka, walizka czy świąteczne ozdoby przez wiele miesięcy mogą leżeć nieużywane, a mimo to trudno uznać je za zbędne. Są potrzebne w określonych sytuacjach lub o konkretnej porze roku. Przedmiotów sezonowych nie należy więc usuwać tylko dlatego, iż nie przydały się w ostatnim kwartale. Podobnie jest z rzeczami mającymi wartość sentymentalną, takimi jak suknia ślubna, zabawka z dzieciństwa czy ulubiony wazon babci. W ich przypadku praktyczne kryterium 90 dni nie musi mieć znaczenia. Takie pamiątki można schować do odpowiedniego pudełka i przenieść do piwnicy lub na strych. przez cały czas pozostaną w domu, ale nie będą zajmowały miejsca potrzebnego na co dzień.
Szafa i kuchnia to dobre miejsca na początek. gwałtownie znajdą się rzeczy używane tylko sporadycznie
Jesienny przegląd można zacząć od garderoby. Podczas zamiany letnich ubrań na cieplejsze łatwo zauważyć te, które przez cały sezon ani razu nie zostały założone. Warto wtedy zastanowić się, czy pojawi się okazja, by sięgnąć po nie w ciągu kolejnych 90 dni. Osobno należy potraktować odzież przeznaczoną na konkretną porę roku, na przykład kurtkę narciarską. W kuchni uwagę mogą zwrócić specjalistyczne przybory, z których nikt nie korzysta, podwójne akcesoria oraz kubki stojące od dawna na półce. Zasada 90/90 pomaga ocenić, które z nich są faktycznie używane, a które można usunąć z szafek i szuflad. Nie trzeba przy tym porządkować całego pomieszczenia za jednym razem. Na początek można zająć się jednym niewielkim miejscem.


Łazienka i piwnica też wymagają przeglądu. Właśnie tam łatwo zapomnieć o wielu rzeczach
W łazienkowych szafkach mogą zalegać rozpoczęte próbki, przeterminowane kosmetyki, powtarzające się produkty oraz stare gumki do włosów. Z czasem takich drobiazgów przybywa, choć część z nich od dawna nie jest potrzebna. Podczas porządków warto sprawdzić, z czego rzeczywiście się korzysta, a co można usunąć. Piwnica lub schowek to z kolei miejsca, do których często trafiają przedmioty pozostawiane na później. Niektóre mogą leżeć tam przez lata. jeżeli dana rzecz od dawna nie była używana i nie ma konkretnego powodu, by korzystać z niej w najbliższym czasie, warto zastanowić się nad jej dalszym przechowywaniem. Zasada 90/90 nie musi więc działać jak sztywny nakaz. Ma przede wszystkim ułatwić podjęcie decyzji.
Idź do oryginalnego materiału