Zostaje trochę kukurydzy po sałatce, pół puszki tuńczyka po kolacji albo trochę groszku "na jutro". Zamiast przełożyć je do pojemnika, odstawiamy puszkę do lodówki i przykrywamy folią. To jeden z tych kuchennych odruchów, które robimy niemal automatycznie. Raczej nie myślimy o tym, co w tym czasie dzieje się w metalowym opakowaniu. A tam zaczyna się cichy proces, którego nie widać gołym okiem. Zmiana smaku to dopiero początek.
REKLAMA
Zobacz wideo Sposoby na przechowywanie żywności. Spraw, by jedzenie nie lądowało w koszu!
Otwarta puszka w lodówce to plac zabaw dla bakterii. Nigdy nie przechowuj tak jedzenia
Po otwarciu puszka przestaje być szczelną barierą dla żywności. Do środka od razu trafia powietrze i skroplona się woda, które zmieniają warunki przechowywania. choćby jeżeli napoczęta konserwa ląduje w lodówce, procesy te nie ustają. Jest zupełnie odwrotnie. Chłód i wilgoć mogą sprzyjać reakcjom między puszką a jedzeniem, zwłaszcza gdy otwarta konserwa stoi tam dłużej.
Na ten mechanizm zwracają uwagę specjaliści z serwisu dietetycy.org.pl. Kontakt metalu z powietrzem może wpływać na smak i jakość produktów. Jedzenie szybciej przejmuje zapachy z lodówki i jednocześnie oddaje własny aromat. choćby kukurydza lub groszek, które same w sobie są neutralne, po jednym albo dwóch dniach mogą nabrać metalicznej nuty i sprawiać wrażenie mniej świeżych.
Nie bez znaczenia pozostaje również kwestia bezpieczeństwa. Ostre krawędzie wieczka zwiększają ryzyko skaleczenia, zwłaszcza gdy sięgamy po resztki w pośpiechu. Dodatkowo otwarta puszka nie jest szczelna, dlatego łatwiej dochodzi do kontaktu żywności z bakteriami obecnymi w lodówce. Chłodne warunki nie eliminują wszystkich mikroorganizmów, a część z nich potrafi rozwijać się choćby w niskich temperaturach.
Z tego powodu zaleca się, by po otwarciu, przełożyć zawartość puszki do innego opakowania. Najlepiej sprawdzają się pojemniki szklane lub plastikowe ze szczelną pokrywką, przeznaczone do kontaktu z żywnością. Tak zabezpieczone resztki mogą stać w lodówce choćby do 3-4 dni.
Konserwy w puszceFot. Ilia Nesolenyi / iStock
Jak długo można przechowywać jedzenie w lodówce? Każdy produkt ma swoje maksimum
Najbardziej wymagające są surowe ryby, które najlepiej spożyć w ciągu 24 godzin od zakupu. Bakterie obecne na tuszkach potrafią gwałtownie rozwijać się choćby w niskich temperaturach. Surowe mięso można przechowywać w lodówce nieco dłużej, zwykle do 2 dni, pod warunkiem iż jest dobrze zabezpieczone i trzymane na najniższej półce, gdzie panuje najniższa temperatura. Wędliny oraz mięso gotowane zachowują świeżość zwykle do 3 dni, jeżeli są odpowiednio zapakowane i odizolowane od innych produktów.
Gotowe potrawy, takie jak zupy, makarony lub ugotowane warzywa, również nie powinny stać w lodówce zbyt długo. Najczęściej zaleca się ich spożycie w ciągu 2 dni, ponieważ z czasem tracą jakość, a ryzyko rozwoju drobnoustrojów rośnie. Wyjątkiem są jaja, które w lodówce mogą leżeć choćby 3-4 tygodnie, o ile pozostają w oryginalnym opakowaniu i z dala od innych produktów. Jednak w każdym przypadku obowiązuje ta sama zasada: im krócej żywność jest przechowywana, tym lepiej dla smaku i bezpieczeństwa. Co robisz z resztką z puszki po otwarciu? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.












