Osobliwy
Na spowitej ciemnościami scenie słychać trzeszczące pod stopami deski. Dźwięk podobny do tego, który wydają stare parkiety dusznych krakowskich mieszkań w dziewiętnastowiecznych kamienicach.
Powolnie rozgrzewające się lampy reflektorów stopniowo wydobywają z cienia korowód postaci.
Kości i klejnoty.
Ekscytacja widzów przypomina tą, której doświadczali prawdopodobnie Howard Carter i hrabia Carnarvon, rozpaleni perspektywą zrabowania skarbów z grobowca Tutanchamona. W imię nauki.
Hrabiemu nie było jednak dane pozostać na dłużej w ekstatycznym uniesieniu. Niedługo później zmarł w tajemniczych okolicznościach, a wydarzenie stało się doskonałą pożywką dla prasy piszącej o starożytnej klątwie, trupach i innych niezwykłościach.
Niesamowite opowieści, erudycyjne gawędy, w których prawda splata się z fikcją, stanowią tkankę narracji, jakie Okoński buduje w swoich instalacjach rzeźbiarskich.
Obiekty – wyspy pośród meandrujących linii solnych rysunków. Zamieszkane przez pięknych młodzieńców. Lub to, co z nich pozostało.
Sekretne rytuały, mity i symbole, Eros i Thanatos.
Trupy z szafy.
Kuba Skoczek






