Współcześnie aktorki i aktorzy tygodniami przygotowują się do gali rozdania Oscarów. Często jest to proces maksymalnie rozciągnięty w czasie, obejmujący profesjonalne zabiegi na twarz i ciało oraz niezliczone wizyty u kosmetyczek i stylistów. Bywa choćby tak, iż z okazji ceremonii gwiazdy robią sobie… operacje plastyczne – po to, aby na czerwonym dywanie pokazać światu swoje nowe, młodsze oblicze. Ale nie zawsze tak było. Powróćmy do czasów, gdy na Oscarach rządził bardziej naturalny, mniej perfekcyjny look.