W pewnej miejscowości, która jest znana z posiadłości pewnego znanego urzędującego polityka oraz dwóch innych znanych Polaków, skrywa się perełka architektury przemysłowej. Perełka ta stoi sobie mad rzeczką nieniepokojona przez nikogo. Czasami tylko napatoczy się jakiś człek z aparatem, co chce pozwiedzać i pofotografować.
Mała wieś o średniowiecznym rodowodzie
Miejscowość ta, w której znajduje się prezentowany młyn na stan obecny liczy sobie około setki mieszkańców, i znana jest głównie z tego, iż w tutejszym dworku pomieszkuje pewien polityk z obecnego rządu. A to już podstawowy błąd jest, gdyż jest ona godna zainteresowania z kilku więcej powodów. Mianowice na dobry początek warto wspomnieć iż jej rodowód sięga już średniowiecza, pierwsza wzmianka na jej temat sięga już roku 1399.
Historia miejscowości skompresowana
Pod koniec wieku XVII dziecicem miejscowości był Józef H…, po nim nastały okresy zaborów, w których to miejscowość ta przeszła pod władania Augusta F… wraz z następującymi po nim potomkami. Jeden z jego potomków został potem jednym ze współzałożycieli cukrowni w pobliskim miasteczku. Ród F… pomieszkiwał tutaj do roku 1920, gdy Polska uległa odrodzeniu wyjechali do Niemiec. Rok wcześniej tutejsze dobra drogą kupna nabył Julian R…, jego rodzina byla właścicielami tutejszych terenów do wybuchu II wojny światowej. Po wojnie i nastaniu komunizmu majątek został upaństwowiony i przekany na rzecz PGR. Rokiem 1989 zrujnowany dworek wraz z parkiem nabył wspomniany wcześniej polityk, i weń pomieszkuje wraz z żoną.
Nad rzeczką nieopodal dworku
Nad rzeczką na przeciwległym w stosunku do dworku brzegu stoi sobie spokojnie opuszczony młyn. Powstał on w połowie wieku XIX. Część przyziemną wybudowano z granitowych głazów, nad nią znajduje się cześć z czerwonych cegieł, całość wieńczy ściana wybudowana metodą szachulcową. Budynek nie jest podpiwniczony, i posiada trzy kondygnację.
Od strony rzeki widoczne są ślady po dwóch przybudówkach w których dawnymi czasy znajdowały się dwie turbiny wodne Francisa po 70 koni mechanicznych mocy każda. W przybudówce pracowała także stacjonarna parowa lokomobila uruchamiana w razie potrzeby. Nad dwuspadowym dachem mlyna górował wówczas wysoki blaszany komin, który odprowadzał spaliny z kotła lokomobili.
Do obiektu przynależało także dość duże koło wodne, które dzięki spiętrzeniu na rzece mogło wyprodukować odpowiednią siłę. Sam jaz piętrzący wodę początkowo był kamienno drewniany, dziś jest już kamienno- betonowy.
Utrudnianie życia młyna
Młyn na początku swego istnienia mielił zboże dla okolicznych powiatów, zwożono je do przemiału drogą wodną. Widocznie nie podobało się to głównym inspektorom Kanału z pobliskiego dużego miasta. W oficjalnych dokumentach z tego okresu odnotowano ślady sporów pomiędzy wspomnianymi inspektorami a właścicielami młyna. Zarząd kanału utrudniał młynowi trochę życie. Gdyz, gdy do tej części miasteczka kierowano przepustami więcej wody, to mniej jej płynęło w kierunku wsi gdzie młyn stoi. A co za tym idzie młyn pracował on mniej wydajnie.
Zboża transport rzeką szedł.
Zboże do przemiału gromadzono w spichlerzach w pobliskim mieście, gdzie dopiero było ono przewożone na czółnach do młyna. Czółna ciągnęli robotnicy idący brzegiem rzeki, po dotarciu miejsce przeznaczenia łódki holowano pod budynek młyna i ustawiano pod żelaznym wysięgnikiem z łańcuchem. dzięki tego wysięgnika worki wciągano na najwyższą kondygnację młyna, a także spuszczano nim z niższej kondygnacji mąkę i inne produkty przemiału na łodzie, które to łodzie następnie nawracały, i z towarem wracały do miasta. Jednakże niecały przemiał transportowano drogą wodną, część przewożono furmankami.
Ukryta perełka w pięknej okolicy
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.
Ukryta perełka
We wnętrzu młyna znajdują się hale ze stropami belkowymi wspartymi na drewnianych kolumnach. Do dziś zachowały się jeszcze w większości stare zsypy, ślizgi do worków, a także maszyny śrutujące. Wnętrze obiektu nie jest dostępne dla zwiedzających.
Młyn położony jest w bardzo urokliwym i malowniczym miejscu przy rzece Noteć. Szum wody piętrzącej się na jazie wpędza w błogi stan i przynosi wytchnienie po zmaganiach się z codziennymi trudami i obowiązkami. Otoczony pięknem przyrody stanowi jedno z unikalnych miejsc turystycznych w gminie Szubin, jest swoistego rodzaju turystyczną perełką tej części regionu. Świeże powietrze, natura i piękne krajobrazy sprawiają, iż w okolice młyna chętnie ściągają miłośnicy biegania. Miejsce to znane jest również osobom biorącym udział w spływach kajakowych.
Wtedy kamienno-drewniany, a dziś kamienno-betonowy jaz. To on nadaje całej budowli uroku i czyni tę okolicę unikalną w gminie Szubin.
Wnętrze młyna nie jest dostępne dla ogółu zwiedzających, są w nim obszerne hale ze stropami belkowymi wspartymi na drewnianych kolumnach. Zachowały się jeszcze w większości stare zsypy, ślizgi do worków obite blachą oraz maszyny śrutujące. w tej chwili młyn napędzany jest elektrycznie. Należy do Fundacji Potulickiej w Wojnowie. Wyrabia się tutaj głównie śrutę, służącą do dokarmiania ryb w okolicznych stawach rybnych.
Follow this blog on Mastodon or the Fediverse to receive updates directly in your feed.
