
fot. Radio DoxaZima i mrozy nie zaskakują ratowników wodnych. Jest to dla nich idealna okazja, aby przeprowadzić szkolenia związane z zagrożeniem na zamarzniętych akwenach. Na zamarzniętym Jeziorze Turawskim opolscy ratownicy i pracownicy służb ratunkowych mieli okazję sprawdzić swoje umiejętności w naturalnych warunkach.
– Mamy cztery otwory tzw. dziury w lodzie, na których ratownicy ćwiczą różnego rodzaju elementy poruszania się po lodzie, jak również podawania, czy przesyłania sprzętu specjalistycznego w postaci sani lodowych, deski ortopedycznej i łodzi typu mini lanco. To jest zapoznanie ratowników z panującymi warunkami klimatycznymi i jakie czekają na nich ewentualne czynności – podkreśla Dariusz Krawiec, prezes WOPR województwa opolskiego.
– jeżeli nie mamy możliwości wezwania pomocy, to korzystajmy z tego, co mamy pod ręka i wokół siebie na przykład kurtki, szaliki, gałęzie, aby osoba, która znalazła się pod lodem mogła się czegoś chwycić. Dużo łatwiej jest później takiej osobie pomóc – mówi Justyna Merc, wiceprezes Oddziału Rejonowego WOPR w Opolu
Szkolenia odbyły się w ramach kampanii „Kruche życie”, prowadzoną przez Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (WOPR), której celem jest uświadamianie społeczeństwa jak niebezpieczne może być wchodzenie na skute lodem jeziora czy rzeki.
Dariusz Krawiec, Justya Merc:
Autor: Jerzy Dorosz









