"Opiekowałam się nią latami. To, co usłyszałam na końcu, zostanie ze mną na zawsze" [LIST]
Zdjęcie: Valeriia Naumenko
"Z teściową nigdy nie miałyśmy idealnej relacji, ale przez lata nauczyłam się ją rozumieć. Była konkretna, wymagająca, momentami chłodna. Nie należała do osób wylewnych, więc kiedy zdarzało się jej powiedzieć coś miłego, brałam to bardzo do siebie. Wydawało mi się, iż z czasem naprawdę się do siebie zbliżyłyśmy. Ale choćby na łożu śmierci mi nie odpuściła" — napisała w liście do naszej redakcji pani Marlena.
