W tym artykule przeczytasz:
na czym polega opalanie natryskowe,
jak wygląda zabieg i kiedy pojawia się pełny efekt,
jak przygotować skórę, aby uniknąć plam,
ile utrzymuje się opalenizna natryskowa,
czy spray tan jest bezpieczny i chroni przed słońcem.
Polecamy: Najlepsze samoopalacze z Rossmanna. 5 drogeryjnych perełek, które dają naturalny efekt bez smug
Ani słońce, ani solarium. Czym jest opalanie natryskowe?
Nie ma tu ani lamp, ani leżenia w pełnym słońcu. Zamiast tego na ciało trafia delikatna mgiełka z DHA, czyli dihydroksyacetonem – składnikiem znanym także z samoopalaczy. Reaguje on z aminokwasami znajdującymi się w zewnętrznej warstwie naskórka i stopniowo zmienia jego kolor. Efekt? Skóra wygląda na opaloną, choć w rzeczywistości nie dochodzi do pobudzenia produkcji melaniny.
To właśnie dlatego opalanie natryskowe daje szybki, ale tymczasowy efekt. Kolor utrzymuje się na powierzchni skóry i znika wraz z naturalnym złuszczaniem naskórka. Dzięki temu możesz zafundować sobie złocisty odcień przed konkretnym wydarzeniem, bez czekania na pogodę i wystawiania ciała na działanie promieniowania UV.
fot. Instagram @dolceglow
Zobacz też: „Barbie drug” wraca przed wakacjami. Kontrowersyjne zastrzyki na opalanie znów są wszędzie
Wchodzisz blada, wychodzisz opalona. Jak wygląda zabieg?
W salonach spotkasz dwa sposoby aplikacji preparatu. Pierwszy to automatyczna kabina, która rozpyla mgiełkę na całe ciało – zupełnie jak prysznic. Drugi – ręczny natrysk wykonywany dzięki aerografu. W tym przypadku osoba przeprowadzająca zabieg może na bieżąco kontrolować ilość nakładanego produktu i poświęcić więcej uwagi miejscom, w których najłatwiej o smugi.
Przed zabiegiem wybierasz intensywność opalenizny oraz partie ciała, które mają zostać pokryte preparatem. Następnie dostajesz jednorazową bieliznę i czepek, a na wyjątkowo suche miejsca nakładany jest krem barierowy. Sama aplikacja zajmuje zwykle kilka minut. Więcej czasu potrzeba na krótką konsultację, przygotowanie skóry i wyschnięcie produktu.
Ostrzegam, iż po wyjściu z kabiny możesz od razu wyglądać na mocno opaloną. Nie przywiązuj się jednak do tego koloru – część preparatów zawiera bronzer ułatwiający równomierną aplikację, który spływa podczas pierwszego prysznica. adekwatny odcień rozwija się przez kolejne godziny i dopiero wtedy zobaczysz prawdziwy efekt opalania natryskowego.
fot. Instagram @hoskelsa
Chcesz uniknąć smug? Przygotowania zacznij dzień wcześniej
Jeżeli chcesz uniknąć ciemniejszych łokci, plam na kolanach i smug przy kostkach, nie zostawiaj peelingu na ostatnią chwilę. Najlepiej wykonać go mniej więcej dobę przed wizytą, skupiając się na miejscach, w których skóra jest grubsza i bardziej sucha. Depilację również zaplanuj wcześniej – dzięki temu ewentualne zaczerwienienie zdąży zniknąć przed nałożeniem preparatu.
W dniu zabiegu zrezygnuj z:
balsamu,
olejku,
perfum,
dezodorantu.
Dlaczego? Kosmetyki mogą pozostawić na ciele warstwę utrudniającą równomierne działanie DHA. jeżeli opalanie obejmuje także twarz, przed rozpoczęciem trzeba również dokładnie zmyć makijaż.
Znaczenie ma choćby to, w czym wrócisz do domu. Dopasowane spodnie, ciasny biustonosz i skarpetki mogą zetrzeć świeżą warstwę opalenizny, zanim kolor zdąży się rozwinąć. Najbezpieczniejszy zestaw po zabiegu? Luźne, ciemne ubrania oraz buty, które nie uciskają stóp.
fot. Instagram @dolceglow
Po zabiegu trzymaj się z dala od wody, czyli czego unikać po opalaniu natryskowym?
Po opalaniu natryskowym nie planuj wizyty na siłowni, basenu ani długiego spaceru w deszczu. Woda i pot mogą pozostawić na skórze jaśniejsze zacieki, szczególnie świeżo po aplikacji. Z pierwszym prysznicem również nie należy się spieszyć.
To, kiedy możesz zmyć preparat, zależy od użytej formuły. W jednym salonie usłyszysz o kilku godzinach, w innym o ośmiu albo dziesięciu. Trzymaj się zaleceń przekazanych po zabiegu, bo za szybki kontakt z wodą może osłabić efekt skóry muśniętej słońcem. Dodatkowo podczas pierwszego prysznica nie używaj peelingu ani szczotki i nie pocieraj mocno skóry ręcznikiem.
Nie zdziw się, jeżeli spływająca woda będzie miała brązowy kolor – to zwykle wspomniany wcześniej bronzer, a nie cała opalenizna. Po jego zmyciu odcień może wydawać się delikatniejszy, ale DHA przez cały czas pracuje, a ostateczny rezultat zobaczysz później.
fot. Instagram @sobalera
Jak długo utrzymuje się opalenizna? Wszystko zależy od pielęgnacji
Opalenizna natryskowa utrzymuje się zwykle od pięciu do dziesięciu dni, chociaż u każdej osoby może znikać w innym tempie. Najszybciej blednie w miejscach regularnie narażonych na tarcie i częste mycie, np. na dłoniach. Krócej nacieszą się nią również właścicielki przesuszonej skóry.
Jeżeli zależy Ci na przedłużeniu efektu, zaprzyjaźnij się z balsamem nawilżającym. Na kilka dni odłóż za to peelingi, kosmetyki z kwasami i retinoidy nakładane na opalone partie ciała. Długie gorące kąpiele, sauna, chlorowana woda i częste treningi również mogą sprawić, iż kolor zniknie szybciej.
I najważniejsze – nie próbuj ratować schodzącej opalenizny, dokładając samoopalacz wyłącznie na jaśniejsze fragmenty! To najłatwiejszy sposób na dorobienie się kolejnych (i mało estetycznych) plam.
fot. Instagram @kyliejenner
Sprawdź: Jak utrzymać opaleniznę? TOP 7 produktów zatrzymujących lato na dłużej
Brak promieniowania UV to największa zaleta. Jest jednak jedno „ale”
Opalanie natryskowe nie wykorzystuje promieniowania UV, dlatego nie powoduje takich samych fotouszkodzeń jak leżenie na słońcu czy wizyty w solarium. DHA przeznaczony do stosowania na skórę uznaje się za bezpieczny w dozwolonych stężeniach. W trakcie rozpylania preparat nie powinien jednak trafiać do oczu, ust, nosa ani innych błon śluzowych. Nie należy go także wdychać.
Jeśli masz bardzo wrażliwą skórę, skłonność do alergii albo korzystasz z opalania natryskowego po raz pierwszy – dobrym pomysłem będzie wcześniejsza próba na niewielkim fragmencie ciała.
A kiedy poczekać z zabiegiem? Zdecydowanie gdy skóra jest podrażniona, zraniona albo objęta aktywnym stanem zapalnym. W przypadku chorób dermatologicznych najlepiej najpierw zapytać o zdanie lekarza. Ostrożność powinny zachować także kobiety w ciąży – wątpliwości dotyczą przede wszystkim wdychania rozpylanej mgiełki.
fot. Instagram @hoskelsa
Wyglądasz jak po urlopie? SPF przez cały czas jest obowiązkowy
Opalanie natryskowe może sprawić, iż już pierwszego dnia urlopu będziesz wyglądać tak, jakbyś spędziła na plaży cały tydzień. Nie oznacza to jednak, iż Twoja skóra jest w jakikolwiek sposób przygotowana na spotkanie ze słońcem. Kolor uzyskany dzięki DHA nie chroni przed promieniowaniem UVA i UVB.
Krem z wysokim filtrem przez cały czas jest obowiązkowy – również wtedy, gdy opalenizna wygląda bardzo naturalnie. Nie rezygnuj też z pozostałych zasad ochrony, takich jak unikanie słońca w najgorętszych godzinach, szukanie cienia oraz osłanianie skóry. Brązowy odcień jest w tym przypadku wyłącznie efektem kosmetycznym, a nie ochronną warstwą.
fot. Instagram @el.trendy
Może Cię zainteresować: Hybrydowe filtry przeciwsłoneczne lepsze niż klasyczne SPF? Czym są i jak działają?
Pytania i odpowiedzi
Czy opalanie natryskowe brudzi ubrania?
Świeżo nałożony preparat może zostawić ślady, dlatego po zabiegu najlepiej założyć luźne i ciemne ubrania. Po pierwszym prysznicu ryzyko zabrudzeń jest zdecydowanie mniejsze.
Czy opalenizna może wyjść pomarańczowa?
Dobrze dopasowany preparat powinien dać naturalny efekt. Pomarańczowy odcień może być wynikiem wyboru zbyt intensywnej formuły, nałożenia za dużej ilości produktu albo niewłaściwego przygotowania skóry.
Ile przed ważnym wydarzeniem zrobić opalanie natryskowe?
Najlepiej umówić zabieg dzień lub dwa wcześniej. Kolor zdąży się w pełni rozwinąć, a bronzer prowadzący zostanie zmyty podczas pierwszego prysznica. Przed ślubem warto rozważyć także wcześniejszą wizytę próbną.
Zdjęcie główne: Instagram @haileybieber














