Pamiętam tamten czas, jakby to było wczoraj, choć minęły już lata. Moja dwunastoletnia córka, Zuzanna, pewnego letniego popołudnia weszła do naszej kuchni z obcą dziewczyną i stanowczo zażądała, abym dała jej coś do jedzenia. Opowiedziała mi wtedy coś, co na zawsze zmieniło mój sposób patrzenia na świat. Na kuchence smażyło się pół kilo mielonej wołowiny […]