Ona jest ponad 30 lat starsza, on uwielbia kobiece ubrania. Czy za wykreowanym na potrzeby mediów życiem ekscentrycznej pary, kryła się zwykła przemoc?

kobietaxl.pl 1 godzina temu

Betty miała już za sobą dwa małżeństwa

Betty Grafstein urodziła się w 1928 roku w Wielkiej Brytanii, a po II wojnie światowej przeniosła się do Stanów Zjednoczonych. Jej pierwsze małżeństwo zakończyło się rozpadem, a z tego związku pochodzi jej jedyny syn Roger Basile. Później pracowała między innymi w gabinecie dentystycznym i w PepsiCo. W 1959 roku poślubiła Alberta Grafsteina, handlarza diamentami działającego w Nowym Jorku. Sama również zajęła się projektowaniem biżuterii – już pod koniec lat 60. jej prace trafiały do prywatnych klientów. Albert i Betty przez lata prowadzili życie między Stanami Zjednoczonymi a Europą. W latach 70. kupili dużą posiadłość w portugalskiej Sintrze, która później stała się jednym z najważniejszych miejsc w historii Betty i José. Albert zmarł w 1991 roku. Betty została wdową, a część czasu zaczęła spędzać właśnie w Portugalii. W późniejszych publikacjach często przedstawiano ją jako dziedziczkę ogromnej fortuny po handlarzu diamentami, choć po latach jej syn i krewni Alberta zakwestionowali skalę tego majątku.

José Castelo Branco urodził się w 1962 roku w Mozambiku. Zanim poznał Betty, miał już za sobą małżeństwo z modelką Marią Arlene, zawarte w 1986 roku. Para doczekała się syna Guilherme, a ich związek zakończył się rozwodem w 1990 roku. Na początku następnej dekady José działał w portugalskim środowisku artystycznym i zajmował się handlem dziełami sztuki. Betty i José dzieliły nie tylko ponad trzy dekady różnicy wieku, ale także zupełnie inne doświadczenia życiowe. Ona była wdową z dorosłym synem i wieloletnim życiem w Nowym Jorku za sobą. On miał nieco ponad 30 lat, był po rozwodzie i dopiero budował swoją pozycję w portugalskim świecie sztuki oraz życia towarzyskiego. Ale to właśnie zainteresowanie sztuką stało się jednym z punktów, które ich połączyły.

W relacjach dotyczących ich pierwszego spotkania pojawiają się niewielkie różnice. Jedna wersja wskazuje na koniec 1993 roku i galerię sztuki w Cascais, gdzie Betty miała poznać José dzięki wspólnym znajomym. W innej wspominano kolację zorganizowaną przez architekta i artystę Júlia Quaresmę. Zgodne jest natomiast to, iż na początku nie tworzyli pary. Najpierw łączyła ich znajomość i wspólne zainteresowanie sztuką. Z czasem zaczęli spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Betty przebywała między Portugalią i Stanami Zjednoczonymi, a José odwiedzał ją w Nowym Jorku. Wspominał później, iż przełom nastąpił, gdy oboje uznali, iż nie chcą dłużej żyć osobno. José twierdził również, iż przez znaczną część znajomości nie znał dokładnego wieku Betty i sądził, iż jest młodsza. Dopiero krótko przed ślubem miał zorientować się, iż różnica wieku jest większa, niż zakładał.


27 listopada 1996 roku zostali małżeństwem

W 1996 roku para sformalizowała związek. Część portugalskich źródeł opisuje dwie uroczystości – jedną w Nowym Jorku i drugą w Portugalii. Pewna jest data portugalskiego ślubu cywilnego: 27 listopada 1996 roku w Loures. Od tego momentu Betty i José pozostawali małżeństwem przez niemal 28 lat. Po ślubie dzielili czas przede wszystkim między mieszkanie na Manhattanie a posiadłość w Sintrze. Bywali na przyjęciach, otaczali się sztuką, biżuterią i markowymi ubraniami, a z czasem zaczęli ubierać się w podobnym stylu. José coraz odważniej eksperymentował z wizerunkiem i kobiecymi elementami stroju, natomiast Betty publicznie podkreślała, iż akceptuje jego sposób wyrażania siebie. Wówczas ich związek prezentowano przede wszystkim jako nietypowe, ale trwałe małżeństwo, które nie przejmowało się różnicą wieku ani komentarzami otoczenia. Pierwszy duży rozgłos przyszedł kilka lat później. W 2003 roku Betty i José znaleźli się w centrum sprawy dotyczącej biżuterii przewożonej przez lotnisko w Lizbonie. To właśnie wtedy nazwisko Castelo Branco zaczęło pojawiać się w portugalskich mediach znacznie częściej, a ich prywatne życie stopniowo stawało się publicznym widowiskiem.

W 2003 roku Betty Grafstein i José Castelo Branco znaleźli się w centrum pierwszego dużego skandalu. Na lotnisku w Lizbonie służby zatrzymały ich z ponad setką niezgłoszonych elementów biżuterii – naszyjników, pierścionków, bransolet i zegarków – których wartość szacowano na około 2 mln euro, czyli dziś około 8,6 mln zł. Para utrzymywała, iż kosztowności były przeznaczone do prywatnego użytku. Sprawa gwałtownie trafiła do portugalskich mediów, a ujęcia José opuszczającego areszt pokazywano w telewizji. Ostatecznie został uniewinniony, a biżuterię zwrócono. Rozgłos okazał się początkiem zupełnie nowego etapu. W 2004 roku José wystąpił w portugalskim programie "Quinta das Celebridades", odpowiedniku formatu z celebrytami mieszkającymi na farmie, i wygrał jego pierwszą edycję. Później pojawiał się w kolejnych widowiskach telewizyjnych: programie wojskowym, konkursie skoków do wody, cyrkowym formacie z udziałem znanych osób oraz w "Perdidos na Tribo", emitowanym w 2011 roku. Z czasem stał się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci portugalskiej telewizji rozrywkowej.


Luksus stał się częścią ich wizerunku

Betty i José zaczęli pojawiać się publicznie jako para niepodobna do żadnej innej. Nosili kosztowne, często dopasowane do siebie stroje, bywali na galach i pokazach mody, a ich mieszkanie na Upper East Side w Nowym Jorku wypełniały designerskie ubrania, meble, obrazy i kolekcje biżuterii. W 2013 roku wspólnie świętowali urodziny – José kończył 51 lat, a Betty 85. Zdjęcia z takich wydarzeń utrwalały obraz małżeństwa żyjącego w świecie luksusu i niemal nieograniczonych możliwości. W kolejnych latach wokół ich życia narastały jednak pytania. Betty była przedstawiana jako "Lady Betty", brytyjska arystokratka i dziedziczka fortuny po handlarzu diamentami Albercie Grafsteinie. José używał z kolei przydomków sugerujących szlacheckie pochodzenie. Dziennikarka "Vanity Fair", która zaczęła szczegółowo sprawdzać ich historię, nie znalazła nazwiska Betty w oficjalnym brytyjskim rejestrze osób odznaczonych tytułem DBE (DBE to skrót od Dame Commander of the Order of the British Empire - Dama Komandor Orderu Imperium Brytyjskiego, czyli wysokie brytyjskie odznaczenie państwowe nadawane kobietom). Ustaliła też, iż nowojorski apartament, który w mediach wyglądał jak część wielkiego majątku, był wynajmowany i objęty regulowanym czynszem.

Gdy stan zdrowia Betty coraz bardziej ograniczał podróże, małżeństwo zaczęło intensywniej korzystać z Instagrama, YouTube’a i TikToka. Zamiast występów w telewizji pokazywali codzienność: wizyty u projektantów, zabiegi kosmetyczne, kolacje, przyjęcia, przygotowania do wyjść i wspólne rozmowy. Ich materiały zaczęły docierać do znacznie młodszej, międzynarodowej publiczności. We wrześniu 2023 roku José pojawił się choćby w kampanii nowojorskiej marki Luar. Betty miała wówczas 95 lat i coraz częściej korzystała z wózka. W ciągu roku poprzedzającego publikację reportażu "Vanity Fair" co najmniej trzykrotnie trafiała do szpitala. Mimo pogarszającej się sprawności przez cały czas uczestniczyła w wydarzeniach, a José często pchał jej wózek i jednocześnie nagrywał materiały do internetu. Dziennikarka obserwująca parę w Nowym Jorku zauważyła jednak różnicę między zachowaniem Betty przed kamerą i po jej wyłączeniu. Starsza kobieta potrafiła mobilizować się do nagrania, a chwilę później milkła i wyraźnie traciła energię.

Na początku 2024 roku "Vanity Fair" spędził z małżeństwem kilka tygodni. Podczas jednej z wizyt José zabrał żonę do chirurga plastycznego na Manhattanie. Dziennikarka opisywała, iż 95-latka miała trudności z poruszaniem się, a wózek trzeba było przeprowadzić przez niewielkie podwyższenie przy wejściu. Gdy José na chwilę wyszedł z gabinetu, Betty powiedziała, iż nie chce rezygnować z życia towarzyskiego, ale jej mąż zmusza ją do zbyt intensywnego tempa. Podczas innych spotkań José próbował zakładać Betty eleganckie buty mimo opuchniętych stóp i namawiał ją, by wstawała z wózka, prostowała sylwetkę i przez cały czas nosiła dawne stroje. Sam później przyznawał, iż naciskał na żonę, ponieważ chciał, żeby wyglądała i funkcjonowała tak jak wcześniej. Znajoma pary Alice Pires tłumaczyła, iż José zrezygnował z części pracy, by opiekować się Betty, ale coraz trudniej godził się z jej słabnącą sprawnością.


W marcu 2024 roku polecieli do Portugalii

Wczesną wiosną para zaczęła przygotowywać podróż do Portugalii na chrzest wnuczki José, Constançi. Dla Betty miał to być pierwszy lot od kilku lat. Jeszcze krótko przed wyjazdem mówiła, iż chce pojechać, ponieważ wydarzenie jest ważne dla jej męża. Dzień przed podróżą doszło jednak do gwałtownej kłótni. Dziennikarka "Vanity Fair" słyszała, jak José krzyczał, iż Betty "rujnuje mu życie", a 95-latka odpowiadała, iż nie pojedzie do Portugalii. Kilka godzin później napięcie opadło i następnego dnia oboje wsiedli do samolotu. Pierwsze tygodnie pobytu wyglądały w internecie jak kolejny etap ich wystawnego życia. José nagrywał reklamy, pojawiał się na scenie i uczestniczył w wydarzeniach, natomiast Betty towarzyszyła mu między innymi podczas koncertu poświęconego Tinie Turner. 20 kwietnia 2024 roku wszystko się zmieniło. Betty trafiła do szpitala z poważnym urazem nogi i nadgarstka. To właśnie podczas leczenia przekazała personelowi informacje, które sprawiły, iż sprawą małżeństwa po niemal 28 latach wspólnego życia zajęły się portugalskie organy ścigania.

20 kwietnia 2024 roku Betty Grafstein trafiła do prywatnego szpitala CUF w Cascais ze złamaniem kości udowej i obrażeniami lewego ramienia. Podczas pobytu powiedziała personelowi, iż nie była to zwykła przypadkowa utrata równowagi. Według jej relacji José miał ją celowo popchnąć. Kobieta mówiła również o wcześniejszej przemocy fizycznej i psychicznej. Informacje przekazane pracownikom placówki doprowadziły do oficjalnego zawiadomienia portugalskiej prokuratury i wszczęcia postępowania. Stan 95-latki w kolejnych tygodniach się pogorszył. Pojawiły się problemy oddechowe, a Betty wymagała dalszego leczenia. Jej jedyny syn Roger Basile przyleciał ze Stanów Zjednoczonych do Portugalii. José od początku zaprzeczał, iż skrzywdził żonę. Utrzymywał, iż opiekował się nią przez lata i przedstawiał oskarżenia jako nieprawdziwe.

7 maja 2024 roku portugalska Gwardia Narodowa zatrzymała José Castelo Branco na podstawie nakazu wydanego przez prokuraturę w Sintrze. Następnego dnia stanął przed sędzią. Nie został tymczasowo aresztowany, ale nałożono na niego daleko idące ograniczenia: nie mógł kontaktować się z Betty w żaden sposób, zbliżać się do niej na mniej niż kilometr ani przebywać w szpitalu i miejscu, w którym zamieszka po wypisie. Przestrzeganie części zakazów miało być kontrolowane elektronicznie. 4 czerwca 2024 roku, po ponad sześciu tygodniach hospitalizacji, Betty opuściła portugalski szpital. Została przewieziona bezpośrednio na lotnisko w Lizbonie i poleciała do Stanów Zjednoczonych. Małżonkowie, którzy od 1996 roku przez niemal trzy dekady prowadzili wspólne życie między Portugalią i Nowym Jorkiem, zostali rozdzieleni.

25 listopada 2024 roku portugalska prokuratura formalnie oskarżyła José Castelo Branco o przemoc domową wobec Betty. Zarzut nie ograniczał się do wydarzenia z kwietnia. Według aktu oskarżenia fizyczne i słowne znęcanie miało trwać od początku małżeństwa zawartego w 1996 roku aż do 2024 roku. José konsekwentnie temu zaprzecza. Prokuratura opisała także zachowania, które wcześniej z zewnątrz mogły wyglądać jak element ich ekscentrycznego stylu życia. Według śledczych José miał decydować, jakie ubrania zakłada Betty, sam ją malować oraz zmuszać do noszenia obuwia powodującego ból. Oskarżenie wskazywało również na wyzwiska, zastraszanie i przemoc fizyczną. Są to zarzuty prokuratury, które muszą zostać ocenione przez sąd.

5 września 2025 roku odbyło się posiedzenie, na którym kwestionowano wystarczalność materiału dowodowego. José nie pojawił się wówczas w sądzie, ponieważ przebywał w Nowym Jorku. Dziesięć dni później, 15 września 2025 roku, sąd w Sintrze zdecydował, iż sprawa zostanie skierowana do procesu w takim zakresie, w jakim przedstawiła ją prokuratura. Było to istotne rozstrzygnięcie, ale nie oznaczało uznania José za winnego. Sąd stwierdził jedynie, iż zgromadzone materiały uzasadniają przeprowadzenie pełnego postępowania. Pierwsza rozprawa odbyła się 25 czerwca 2026 roku w Cascais. José uczestniczył w niej przez połączenie wideo i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Betty nie pojawiła się z powodów zdrowotnych. Posiedzenie trwało około pół godziny, a dalsze rozprawy zaplanowano na wrzesień. Historia, którą przez lata przedstawiano jako niezwykłe małżeństwo starszej projektantki biżuterii i znacznie młodszego portugalskiego celebryty, ostatecznie trafiła przed sąd. José Castelo Branco nie został dotąd prawomocnie skazany i zaprzecza zarzutom.

Trwający proces ma rozstrzygnąć, czy za publicznym obrazem niemal 30-letniego związku rzeczywiście kryła się wieloletnia przemoc opisana przez Betty i portugalską prokuraturę.

Kontrowersyjny związek stał się również powodem do tworzenia prześmiewczych programów na temat ekscentrycznej pary. Oto jeden z nich:

Źródła:

https://www.vanityfair.com/style/story/lady-betty-grafstein-jose-castelo-branco?srsltid=AfmBOoqR8GWbSEFg_WQoP6Xa1OB5lTrYAN3jGFOlhNmjxBXr2OU_u-83

https://www.reddit.com/r/Longreads/comments/1esebee/the_twisted_true_love_story_of_lady_betty/

https://www.vanityfair.com/style/story/lady-betty-grafstein-jose-castelo-branco?srsltid=AfmBOoojhIYEDgQFXpq0pqjuxNY9mSaJ957UD26Die7i4JfHK6sAElwa

https://www.thesun.co.uk/fabulous/24898034/heiress-diamond-jose-castelo-branco-lady-betty-grafstein/

https://www.jn.pt/pessoas/artigo/filho-de-betty-grafstein-garante-que-a-mae-nao-tem-um-tostao/17829239

Idź do oryginalnego materiału