ON - 7 (z książki - 2024 r.)

michalwronski45.blogspot.com 7 godzin temu

TEŻ

Wieczorem, po dłuższym milczeniu, Absur zaczął mówić cichym głosem:

- adekwatnie jesteś dla mnie ojcem, matką. A choćby bogiem, bo mnie stworzyłeś pewnego dnia…

- No, nie przesadzaj. Jak już, to mogę być ojcem…

- Wymyśliłeś mnie, moją żonę, mojego syna - mówił dalej, nie patrząc na mnie. - Potem kazałeś mi uciec z domu i wypuściłeś na mnie dużo ciekawych przygód, które na szczęście zawsze kończyły się szczęśliwie…

- Chciałem, żeby ci się nie nudziło i żeby czytelnicy też się nie nudzili - odparłem.

- Dziękuję bardzo. Niektóre były prawie bez wyjścia - zaśmiał się Absur. - Do dzisiaj mi się jeszcze śnią… Ale słuchaj! Wymyśliłeś, iż przyjdę do ciebie?

- Nie…

- A iż nie będzie mnie przez tydzień i dostaniesz ode mnie maszynę do pisania?...

- Nie…

- To znaczy, iż żyję już bez twojej ingerencji?...

- Na to wgląda…

- Uwolniłem się od ciebie?

- Chyba tak…

- Jestem wolny! Ale co to znaczy?...

- To że możesz odejść w każdej chwili…

- Od ciebie?...

- Tak…

- Ze świata też?...

- Też…


Idź do oryginalnego materiału