BIURKO
- Jestem po tym wszystkim trochę śpiący - powiedział Absur i dyskretnie ziewnął.
- Jutro kupię jakieś składane łóżko. Na razie prześpij się w fotelu - odparłem.
- Mogę na twoim dębowym biurku? - spytał Absur. - Lubię spać na twardym, jak w lesie.
- No, dobrze - westchnąłem. - W końcu napisałem przy nim tyle słów o tobie.
- Wstaję zawsze o piątej. Nie będę ci przeszkadzał w pracy...
Absur odsunął laptop i położył się wygodnie.
Zmieścił się.
Zasnął natychmiast.






