GRANICE
- Podczas mojego wędrowania nie napotykałem granic - powiedział do Zenka, który siedział mu na kolanach.
- Chciałbym, żeby było tak naprawdę - odparłem. – U nas trochę jeszcze zostało.
- Natrafiałem jednak na mury i inne przeszkody, ale potrafiłem to omijać…
- Naucz mnie tego - powiedziałem cicho.
- Swojego szefa? - roześmiał się Absur.



