Na Heliopolis, jedną z najbardziej eleganckich i zielonych dzielnic Kairu, padł blady strach. Po ulicach zaczął grasować "olbrzym z dżungli", bo tak nazwały ponad dwumetrowego, otyłego mężczyznę egipskie media. Zwaliste chłopisko biegało między samochodami zaczepiając i atakując przechodniów, co wywołało panikę i przerażenie.