
Mark Zuckerberg
Szef Meta, Mark Zuckerberg, chwali inteligentne okulary jako jeden z najszybciej rozwijających się produktów elektroniki użytkowej w historii. Jednak wraz z rosnącą popularnością urządzeń pojawiają się coraz poważniejsze obawy dotyczące prywatności i nielegalnego nagrywania ludzi bez ich wiedzy.
Coraz częściej kobiety skarżą się, iż są filmowane na ulicach, w sklepach czy na plażach przez osoby noszące okulary Ray-Ban Meta. O nagraniach dowiadują się dopiero wtedy, gdy filmy trafiają do internetu i zaczynają zdobywać popularność, często wraz z obraźliwymi komentarzami.
Jedna z kobiet powiedziała BBC, iż gdy poprosiła autora nagrania o usunięcie filmu, usłyszała, iż będzie to możliwe dopiero po wniesieniu opłaty.
Okulary powstają we współpracy firmy Meta z koncernem EssilorLuxottica i wyglądem przypominają klasyczne modele Ray-Bana. W oprawkach ukryto niemal niewidoczną kamerę, a w zausznikach zamontowano niewielkie głośniki. Użytkownik może nagrywać filmy i robić zdjęcia jednym dotknięciem.
Kontrowersje budzi także sposób wykorzystywania zarejestrowanych materiałów. Po pozwach składanych przez właścicieli okularów firma Meta przypomniała, iż w określonych sytuacjach nagrania mogą być przeglądane przez ludzi oraz udostępniane podmiotom trzecim. Mimo to sprzedaż urządzeń przez cały czas dynamicznie rośnie.
– To jeden z najszybciej rozwijających się produktów elektroniki użytkowej w historii – podkreślał Zuckerberg.
W ślady Meta chcą pójść kolejne giganty technologiczne. Apple pracuje nad własną wersją inteligentnych okularów, które mogą trafić na rynek już w przyszłym roku. Do segmentu zamierza wrócić również Google.
Nie wszyscy użytkownicy widzą w tych urządzeniach wyłącznie zagrożenie. Mark Smith, który codziennie korzysta z okularów Ray-Ban Meta, twierdzi, iż ich funkcje są bardzo przydatne. Jednocześnie przyznaje, iż sygnalizująca nagrywanie mała lampka jest praktycznie niewidoczna w świetle dziennym.
Eksperci ostrzegają, iż jeżeli sprzedaż będzie przez cały czas rosła, w ciągu kilku lat choćby 100 milionów osób może korzystać z podobnych urządzeń. W praktyce mogłoby to znacznie utrudnić egzekwowanie zakazów filmowania w miejscach takich jak sądy, szpitale, muzea czy łazienki.
Meta zapewnia, iż okulary zostały „zaprojektowane z myślą o prywatności” i apeluje do użytkowników, by nie nagrywali osób sprzeciwiających się filmowaniu oraz wyłączali urządzenia w miejscach szczególnie wrażliwych. Krytycy twierdzą jednak, iż zalecenia te są często ignorowane.
Były badacz sztucznej inteligencji w Meta, David Harris, uważa, iż nowa generacja inteligentnych okularów może podzielić los projektu Google Glass sprzed ponad dekady.
– Tego rodzaju technologia sama w sobie narusza prywatność i z czasem będzie budzić coraz większy sprzeciw – ostrzegł Harris.






